siberius@redlog.pl


31 stycznia 2008, 13:40:56Ciekawostki

Sport to zdrowie, kibicowanie nie.

Radość Niemieckich Kibiców

Czy kiedyś zastanawialiście się nad tym, czy pójście na mecz, nie licząc bójek chuliganów, może grozić wam utratą zdrowia. Jeśli nie, to czas zacząć uważać na siebie podczas meczów pełnych emocji i dramaturgi. Niedawno Niemieccy naukowcy dowiedli, że oglądanie meczów jest bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż np. kłótnia rodzinna. Podobno wielkie emocje towarzyszące kibicom, powoduje u wielu ludzi ze słabym sercem, zawał.

Ludwik Maksymilian z Uniwersytetu w Monachium obliczył, że podczas meczów reprezentacji Niemiec , problemy kardiologiczne u mężczyzna wzrastają trzykrotnie, natomiast u kobiet zwiększa się ta liczba o 82%.

Według badań, stwierdzono że wynik meczu nie ma tak dużego znaczenia, jak sam jego przebieg. Podobno Niemcy nieźle pochorowali się podczas ćwierćfinałowego meczu przeciwko Argentynie w Mistrzostwach Świata w 2006 roku, który rozstrzygnął się dopiero po rzutach karnych, na korzyść naszych sąsiadów z zachodniej granicy.

Naukowcy mówią, według dziennik.pl, że głównym powodem tych zawałów są nie tylko emocje, które towarzyszą takim meczom, ale także niedobór snu, niezdrowe jedzenie, alkoholi i papierosy.

31 stycznia 2008, 13:01:36Video

Magia futbolu.

Crudelli

Dzięki koledze Wiktorowi znalazłem ten filmik, więc postanowiłem go wstawić. Powiem Wam, że rozbawił mnie prawie do łez, tym którzy tego jeszcze nie mieli okazji zobaczyć naprawdę polecam! Video przedstawia Włoskich komentatorów, kibiców dwóch przeciwnych drużyn, Milanu i Interu.

31 stycznia 2008, 12:46:05CiekawostkiRóżne

Piłkarz Sunday League w reprezentacji.

Amator w World Cup

Czy to możliwe, by gracz amatorskiej, angielskiej "Sunday League" zagrał w eliminacjach Mistrzostw Świata. Otóż okazuje się, że tak, na tym świecie wszystko jest możliwe. Otóż Ross Jeremy, który stoi między słupkami w drużynie DKL ( Sunday League w Bristol) ma szansę zagrać dla reprezentacji Dominikany, gdzie urodził sie jego ojciec.

25-latek wysłał niedawno list do federacji dominikańskiej piłki i spytał, czy nie potrzebują bramkarza do reprezentacji. Dostał odpowiedź twierdzącą, zgodzili się i zaprosili młodego piłkarza, amatora na najbliższe zgrupowanie i nadchodzące mecze kwalifikacji do Mistrzostw Świata.

To coś naprawdę niesamowitego, okazuje się, że na Karaibach po prostu brakuje dobrych bramkarzy.

Ross wczorajszej nocy odleciał na Dominikanę, by poznać swoich nowych kolegów z reprezentacji i z nadzieją, że zostanie wybrany do składu przeciwko Barbados w następny weekend.

"To będzie na pewno trudne, grać na tak wysokim standardzie, dotychczas jedynie co osiągnąłem to gra w niedzielnej lidze amatorskiej" - mówił bramkarz DKL.

Zapowiada się bardzo pracowity czas dla Ross'a, gdyż Dominikana w rankingu FIFA sklasyfikowana jest na 188 miejscu.

31 stycznia 2008, 12:15:40Różne

Maradona wkońcu przeprosił Anglików.

Diego Maradona

Wielu Anglików, którzy mocno przeżyli porażkę swojej reprezentacji z Argentyną w Mistrzostwach Świata w 1986 roku, czekało na tą chwilę, kiedy Maradona zdobędzie sie na odwagę i powie te magiczne słowo "Przepraszam", za bramkę strzeloną "Ręką Boga", jak to sam określał przez te wszystkie lata.

No i minęły 22 lata , 47-letni były reprezentant Argentyny z wizytą w Wielkiej Brytanii w końcu przeprosił mówiąc przy tym: "Gdybym mógł cofnąć się w czasie zrobiłbym to".

Maradona także wyznał, że kiedyś miał plany by przeprowadzić się do UK, by poprowadzić, jedną z drużyn Premiership, ale jak widać na razie nic się w tej sprawie raczej nie wydarzy.

Większość z nas pamięta, a może niektórzy tylko słyszeli, jak filigranowy napastnik przedryblował 5-ciu Anglików i strzelił przepiękną bramkę w Meksyku w 1986 roku.

Jednak to nie był ten gol, za który Anglicy tak oczekiwali przeprosin, chodziło o gola, którego Maradona zdobył ręka, który dał Argentynie awans do następnej rundy, a potem wygraną w całych Mistrzostwach.

Przez te wszystkie lata Argentyńczyk powtarzał, że pomogła mu ręka Boga, ale w końcu przyznał się "Ostatnio podszedł do mnie angielski kibic i spytał o autograf, przy czym powiedział, że jestem dla niego legendą. To sprawiło, że czułem sie bardzo szczęśliwy, Ludzie tutaj są naprawdę mili mimo tego co wydarzyło sie w historii miedzy naszymi krajami. Jeśli mógłbym cofnąć sie w czasie, zrobiłbym to. Ale gol jest golem, Argentyna zdobyła tytuł Mistrza Świata, ja byłem najlepszym piłkarzem turnieju. Nie mogę zmienić historii, jedyne co to po prostu żyć z tym".

Maradona podczas wizyty w UK odwiedził drużynę Chelsea podczas treningu, a także był gościem honorowym podczas meczu Czerwonych Diabłów z drużyną Tottenhamu w 4-tej rundzie FA Cup i zjawił sie tez podczas meczu Premiership między Arsenalem a Newcastle na Emirate Stadium.

30 stycznia 2008, 16:21:53PremiershipRóżne

Wandalizm na Old Trafford.

Old Trafford

Chuligaństwo naprawdę już nie zna granic, a już takie coś jak niszczenie czegoś co ma upamiętniać wielką tragedię to już całkowity brak szacunku.

O tym przekonali się kibice i wszyscy ci co są związani z Manchesterem United. Otóż parę dni przed 50-tą rocznicą tragedii w Monachium, wandale pojawili się pod stadionem Czerwonych Diabłów uzbrojeni w pistolety do paintball'a, pozostawiając parę śladów farb na ekranie,a którym widniała tablica pamiątkowa, która możecie zobaczyć na zdjęciu.

Niektórzy mówią, że ten akt chuligaństwa miał związek z tym, że na tablicy pamiątkowej istnieje także ligi sponsora Man. Utd, firmy AIG.

Policja oczywiście zaczęła śledztwo w tej sprawie, a większość jest naprawdę poruszona tym wydarzeniem. Rzecznik prasowy z Old Trafford powiedział: "Sprawcami jest na pewno banda idiotów, i takie wydarzenie to nic innego jak chuligaństwo".

"Apeluje do tych młodych idiotów, że zbezcześcili coś co było częścią historii klubu. Widać, że nie mają szacunku - niszcząc coś co upamiętniało 50-tą rocznice katastrofy lotniczej w Monachium, gdzie zginęli piłkarze Czerwonych Diabłów" - mówiła jedna z fanek piłkarzy Alexa Fergusona. Zginęło wtedy 23 ludzi w tym 8 legendarnych gwiazd Manchesteru United.

30 stycznia 2008, 12:20:48La Liga

Deco stracił prawko.

Deco

Co ostatnio piłkarze wyprawiają poza boiskiem, to po prostu sie nie da opisać. Co drugi to alkoholik, czy klient prostytutek, wszystko przez to, że chłopaki mają za dużo pieniędzy.

Kolejnym w roli głównej jest piłkarz FC Barcelona, Deco. W drużynie Katalonii i tak nie dzieje się za dobrze, dużo kłótni, do tego słaba postawa w lidze, chociaż jest to drugie miejsce, ale z takim składem jakim dysponują powinno być pierwsze bez dwóch zdań. Piłkarze też w chwilach słabości, by zapomnieć o tych wszystkich problemach topią swoje smutki w alkoholu, tylko zapominają potem o tym, że po piciu sie nie jeździ autem.

Tak właśnie postąpił Deco, po wypiciu paru drinków po prostu wsiadł w samochód i pojechał, nie wiem może było mu żal wydać te parę groszy na taxi, albo myślał, że ujdzie mu to płazem, jednak nie tym razem. Portugalczyk starał jechać się tak wolno i bezpiecznie, że aż okazało się to podejrzane, więc został zatrzymany przez katalońską policje.

Oczywiście Deco próbował wszystkiego by sie z tego wyplątać, proponował zostawić auto i jechać taksówką, jednak policja nie dała się zwieść, i zabrała piłkarzowi prawo jazdy na okres 3 miesięcy, do tego piłkarz musi zapłacić grzywnę w wysokości600 euro.

"Piłeś, nie jedź!" pamiętajcie o tym, sam miałem z tym problemy, ale miałem wtedy szczęście, kolega stracił prawko na dwa lata i musi zdawać prawo jazdy jeszcze raz, więc serio uważajcie bo to się nie opłaca.

30 stycznia 2008, 12:04:52Polacy

Tomek na lodzie.

Tomasz Iwan

Wczoraj dowiedziałem sie , że mamy kolejną gwiazdę sportu w następnej edycji programu "Gwiazdy Tańczą na Lodzie". Tym razem jest nim Tomasz Iwan, niegdyś naprawdę świetny polski piłkarz.

Myślicie, że Tomek sobie może poradzić na lodzie przed tak ogromną publicznością i ludźmi zgromadzonymi przed telewizorami, moje zdanie jest takie, nie ma szans. Chyba, że jak piszą autorzy w PoBandzie.pl zaczniemy wysyłać na chłopaka nasze smsy.

Ja tylko mam nadzieje, że nie zrobi się z niego taki ktoś, jak nasz super Przemysław Saleta, "wielki bokser" który poszedł tam i narobił sobie wstydu, chociaż jemu to sie nie dziwię, on zawsze był sierotą w pewnym stopniu, a że go zapraszają do tych wszystkich reklamówek czy filmów, to do teraz tego nie pojmuje za co.

Iwan jednak zabiera się ostro do trenowania, już jako dziecko podobno miał styczność z łyżwami, ale oczywiście wykonywał tylko prostą jazdę w kółko bez żadnych kujawiaków obertasów wykręcanych na lodzie.

OK, nie będę się rozpisywał na ten temat sami zobaczymy jak to będzie, a my pamiętajmy pomóżmy Tomkowi i ślijmy smsy, nie pozwólmy mu być gorszym od Salety :).

29 stycznia 2008, 14:23:19La LigaRóżne

Wielkie serce Therry'ego.

Thierry Henry z córeczką

Owacje i śpiewy 90tys ludzi na stadionie Camp Nou to nic dla Thierry'ego Henry w porównaniu z dźwiękiem śmiejącej sie córeczki podczas zabawy z piłką.

Gracz FC Barcelona niedawno spędził uroczo magiczny czas ze swoja dwuletnią córeczką Tea przy pustych trybunach na Camp Nou, bawiąc się z piłką. Jednak na jego twarzy także widniał smutek. Najlepsza przyjaciółka malutkiej Tea, Olivia jest nieuleczalnie chora.

Nie wiem jak dokładnie ta choroba sie nazywa, ale powoduje ona, że klejący śluz wewnątrz ciała blokuje organy, a co za tym stoi ciężko dziewczynce oddychać, czy przyjmować pokarm.

Każdego roku rodzi się pięcioro dzieci z takim przypadkiem w Wielkiej Brytanii, i każdego roku umiera troje dzieci z powodu tej choroby.

Thierry pogrążył się w łzach kiedy mówił: "Zawsze będę pamiętał ten telefon, kiedy sie o tym dowiedziałem. Mój najlepszy przyjaciel ma piękną córeczkę w tym samym wieku co moja, urodziła się nawet w podobnym czasie, a tu parę tygodni później dowiaduje się takiej rzeczy. Nie wiedziałem co powiedzieć, wiecie jak to jest bawisz się z dzieckiem, jesteś niesamowicie szczęśliwy, nie zdając sobie sprawy co cię czeka, a po kilku tygodniach dowiadujesz się, że twoja córeczka może umrzeć."

Rzeczywiście czytając to łza w oku może się zakręcić. Thierry miał także być głównym prowadzącym na kolacji charytatywnej na rzecz młodej Olivii i innych chorych dzieci, która miała się odbyć w Londynie, jednak przełożono w ostatniej chwili kolejkę La Liga, więc francuz w ten dzień będzie musiał rozgrywać mecz.

Zamiast tego napastnik Barcelony zmuszony jest przesłać video z nagraniem, a spotkanie poprowadzi David Beckham.

"Jak się tylko dowiedziałem, że nie będę mógł pojawić się na tej uroczystości, od razu skontaktowałem się z David'em, był szczęśliwy, że będzie mógł wypełnić moje buty. Taką właśnie osobą jest Beckham" - mówił Henry.

Gościem na tejże uroczystości będzie także Premier Wielkiej Brytanii, Gordon Brown i jego żona Sarah, których dziecko cierpi także na tą samą chorobę.

Thierry powiedział dla The Sun: "Od kiedy Tea sie urodziła, jest ona dla mnie wszystkim. Nie wiem jakbym mógł żyć bez widywania jej, czy słyszenia jej głosu".

Francuz planował już taką kolację charytatywną od dawna, dlatego też wszystko odbędzie sie wspaniale przygotowane, wystąpi m.in Elton John, czy satyrycy angielscy, Jimmy Carr i Matt Lucas.

Chcecie więcej dowiedzieć się o chorobie i o tym co powiedział Thierry Henry dla dziennika The Sun, zajrzyjcie tutaj. Naprawdę przykra i tragiczna historia, pozostaje tylko życzyć małej Olivii powrotu do zdrowia.

29 stycznia 2008, 11:57:53PremiershipVideo

Futbol potrafi doprowadzić do łez.

Kibic Havant

To było coś niesamowitego, kiedy piłkarze NON-League prowadzili dwa razy na Anfield Road 1:0, 2:1. Jednak potem doświadczenie wzięło górę i Liverpool pokonał w FA Cup, rewelację tegorocznych rozgrywek, Havant and Waterlooville.

To były niezapomniane chwilę nie tylko dla piłkarzy, ale także dla kibiców, którzy byli dumni, że są kibicami z Havant, a już możecie sobie wyobrazić co działo się, kiedy ich ukochana drużyna zdobyła gola na 1:0 czy 2:1. Ja sam nie wiem co bym w takiej sytuacji wyprawiał, gdyby moja drużyna, nie wspominając o reprezentacji Polski, by wygrała coś znaczącego. Ale każdy przeżywa to na swój sposób.

Powyżej na zdjęciu macie fana z Havant, który po pierwszej strzelonej bramce swoich ulubieńców po prostu sie rozpłakał, uchwyciły to kamery angielskich telewizji, pokazywano to wszędzie w telewizjach podczas weekendu. Chłopak ten ma na imię Billy, i tak zachwycił wszystkich w UK, że nawet przeprowadzono z nim krótki wywiad.

"To był napływ wielu emocji. Czułem sie śmiesznie kiedy wszyscy skakali na około z radości - to było jak spełnienie moich najskrytszych marzeń"

Jednak nie tylko on mocno to przeżył, cieszyła sie też cała Anglia, nawet kibice Liverpool FC pożegnali piłkarzy z NON-League gromkimi brawami, chłopaki spisali się naprawdę świetnie.

Popatrzcie jak przeżywali to sprawozdawcy SKY Sport,a dokładniej Matt Le Tissier, który komentuje mecze w studiu. Po pierwszej bramce po prostu eksploduje radość i ogromne niedowierzanie. Zresztą popatrzcie sami jak futbol działa na ludzi.

28 stycznia 2008, 22:37:07Premiership

Szatnia piłkarzy łupem złodzieji.

Manchester City

Piłkarze Manchesteru City ostatniego meczu Pucharu Anglii, nie będą wspominać za dobrze, nie dość, że odpadli z drugoligową drużyną, to jeszcze ich szatnia została okradziona, przez niewiadomych sprawców.

Gracze City zostali pokonani 2:1 przez ostatniego spadkowicza z Premiership, Sheffield United. Co gorsza, po meczu, gdy wracali do szatni zauważyli, że zginęło 2000 funtów z stadionu na United Bramall Lane - razem z zegarkami i telefonami – w czasie, kiedy na boisku piłkarze walczyli o awans do FA Cup.

Policja wierzy, że do włamania doszło w drugiej połowie meczu, kiedy drużyny pojawiły się na murawie. Agent Manchesteru City – który szczyci się takimi gwiazdami jak Darius Vassell i Micah Richards, powiedział: „Kilku graczy i personel zostali okradzeni z pieniędzy i wartościowych przedmiotów w trakcie spotkania. Nie jestem pewien, czy pomieszczenie było dobrze zamknięte.”

Policja z południa Yorkshire mówi: „Dostaliśmy raport, że siedmiu osobom skradziono drogocenne przedmioty.” Władze Sheffield United są bardzo zakłopotani pomyłką ochrony. Agent dodaje: „To zdejmuje trochę blasku z naszej wygranej”.

No rzeczywiście trochę i w tym winy ochrony, która na bieżąco powinna pilnować szatni obu drużyn i zapewnić bezpieczeństwo piłkarzy i ich rzeczy osobistych.

28 stycznia 2008, 14:30:44Ciekawostki

Graffiti na Azteca

Graffiti na Estadio Azteca

Ten stadion to jeden z największych na świecie, kiedyś mógł pomieścić 130tys kibiców, jednak zmniejszono tą liczbę do 114tys. Jest to miejsce, które jest pewnego rodzaju pomnikiem światowego futbolu, ikoną Meksykańskiej kultury. Odbyły się na nim dwa finały Mistrzostw Świata (1970 i 1986), a także jeden z najbardziej ekscytujących meczów World Cup w historii (półfinał 1970 rok, mecz Niemcy - Włochy 4:3). Jednak jak większość pomników na świecie tak i Estadio Azteca nie ominęła erozja, wandalizm, "znaczenie terenu" przez psy, czy też różnego rodzaju graffiti. Jednak władze miasta ciężko zastanawiali się jak wetchnąć nowe życie w ten stadion i wpadli na wspaniały pomysł.

Zorganizowano więc konkurs na najlepszego artystę graffiti w Południowej Ameryce, wszystkie ściany na zewnątrz stadionu zostały pokryte wspaniałymi pracami artystycznymi, na których widnieją podobizny tych największych w historii futbolu, Pele, Maradona, Ronaldo, czy Ronaldinho, to tylko niektóre z twarzy, które przedstawili grafficiarze w tym konkursie.

Oczywiście była też nagroda za najlepszy obraz. Za zajęcie pierwszego miejsca, za zwycięstwo czekało $1,500, potem odpowiednio $1,000 i $500 za drugą i trzecią pozycje, były też nagrody mniejsze i wyróżnienia dla artystów biorących w tym udział.

Z obliczeń wynika, że na to wszystko grafficiarze zużyli 1200 litrów farby i 9,000 butelek sprayu, a wszystko to było podarowane od organizatorów konkursu, dzięki czemu mogliśmy podziwiać coś naprawdę niesamowitego, zresztą popatrzcie sami tutaj. Coś pięknego.

28 stycznia 2008, 12:28:18Premiership

Cole - To żeś teraz sobie narobił bigosu.

Ashley i Cheryl

O tym to chyba już każdy z was wie. Piszą to wszystkie angielskie gazety i nie tylko. Najsławniejsza para w UK, zaraz po Beckham'ach prawdopodobnie się rozpadnie. Mowa o Ashley'u Cole'u i Cheryl Tweedy. Oh! Coraz więcej tych zdrad, a szczególnie w światku angielskich piłkarzy.

Tym razem jak mówi "The Sun", Cole wybrał sie z kolegami do pubu, wypił parę piwek, i wychodząc zabrał ze sobą piękną blondynkę, Aimee Walton. Oczywiście co sie później wydarzyło, to już możemy się domyśleć, ostry seks na tylnym siedzeniu samochodu. Przynajmniej tak mówi bohaterka tego wydarzenia.

Dokładnie widać, że dziewczyna przeżywa własne pięć minut, nie kryjąc żadnych szczegółów tej nocy, wręcz się nimi chwaląc. Podobno w pubie Ashley nie podrywał tylko niej, ale także wszystkie dziewczyny w zasięgu jego wzroku, nie obyło się także bez niegrzecznych klapsów i flirtów.

Najgorsze dla Cole'a jest teraz to, że istnieje niebezpieczeństwo zajścia w ciąże przez Aimee, gdyż jak podaje The Sun, i sam piłkarz Chelsea, owy stosunek wykonywali bez żadnego zabezpieczenia. Więc sprawy naprawdę przybierają coraz gorszą postać. Wszystko teraz kręci się wokół aborcji, czy jeśli naprawdę coś będzie, czy angielski piłkarz chciałby być choć trochę częścią życia jego przyszłego dziecka.

Pewno myślicie, że to wszystko na temat Cole w angielskiej prasie, otóż nie! Po tych wszystkich zajściach, inna piękność postanowiła nie być gorsza od swojej poprzedniczki i także wydała, że spała z gwiazdorem reprezentacji Anglii. Kolejną bohaterką była piękna modelka, 23-letnia Brooke Healy, której Cole zapłacił 6tys funtów by zatrzymała to wszystko tylko dla siebie. Zdarzenie podobno miało miejsce w Funky Buddha, gdzie Cole poznał właśnie tą panią, po czym udali się do jej domu gdzie uprawiali dziki seks, wszystkie to miało niby miejsce, tylko 5 miesięcy po ślubie z Cheryl.

Co wy byście zrobili na miejscu Cheryl? Angielscy czytelnicy dziennika The Sun twierdzą, że gwiazda muzyki pop powinna rzucić Cole'a bez wahania i to jak najszybciej, bo za niedługo dojdzie do tego, że pojawi sie więcej pań, które chciałyby zażyć chwil sławy, i zamiast trzymać buzie na kłódkę, tak jak obiecali Ashley'owi, zaczną opowiadać gazetom na lewo i prawo, jak to zostały skrzywdzone.

Co stanie się za parę dni nie wie nikt. Czy Cheryl nadal będzie chciała żyć z takim facetem, może i tak ale skaza na sercu pozostanie, a na pewno przez długi okres czasu nie będzie to już ta same, kochające sie małżeństwo, gdzie wszystko układało się wręcz bajecznie.

26 stycznia 2008, 14:46:22Ciekawostki

Seks-skandal - śmieszna historia.

Naoya Kikuchi

To o czym wam zaraz opowiem wydarzyło się już jakiś czas temu, a dokładniej w czerwiec zeszłego roku. Zawodnik J-League, Naoya Kikuchi był wplątany w seks-skandal, ale nie taki jak to zazwyczaj bywa, ten wydaje sie czasem naprawdę zabawny.

Zawodnik Jubilo Iwata pewnego dnia przespał sie na tylnym siedzeniu swojego samochodu z 15-letnia dziewczyną, po czym z niewiadomych przyczyn wręczył nastolatce 10,000 Yenów, nie wiem może po prostu chciał zapłacić za usługę jaką dostał. Dziewczyna jednak odmówiła pieniędzy, gdyż uważała, że kochała sie z nim z miłości, po czym odjechała na rowerze ... z jego portfelem w koszyku.

Dziewczyna naprawdę była szczera mówiąc o miłości, więc bez wahania udała sie na policje by oddać portfel piłkarza, mówiąc przy tym, że znalazła go na ulicy. Jednak okazała cienkim aktorem, nie potrafiła kłamać, więc policja od razu się zorientowała, że ktoś tu kręci, więc posądzili ją o kradzież tego nieszczęsnego portfela. Nastolatka ze strachu zaraz opowiedziała wszystko dokładnie co sie wydarzyło, nie miała pojęcia, że 23-latek z którym uprawiała seks to piłkarz J-League i były reprezentant młodzieżowy swojego kraju. Młody zawodnik został skazany za seks nieletnią, potem zawieszony w swojej drużynie ze wstrzymaną wypłatą.

Zawodnik był spalony w swoim kraju, mało kto interesuje sie takim zawodnikiem, jednak życie dało mu teraz drugą szansę, gdyż zawodnik obecnie jest sprawdzany, albo i nawet już gra w drugoligowej drużynie Bundesligi FC Carl Zeiss Jena. Wszystko powinno już pójść z górki, byleby piłkarz trzymał sie z dala od dziewczyn, które nie osiągnęły wieku 18 lat.

24 stycznia 2008, 16:03:48Premiership

Z kim przespałby się Anglik?

Fernando Torres

Niedawno Wayne Rooney został okrzyknięty najbrzydszym piłkarzem świata, a wychodząc na przeciw temu, ludzie z chickendinner.co.uk zapytali swoich czytelników, mężczyzn, z którym z piłkarzy Premiership, najbardziej przespaliby sie, jeśli byliby do tego zmuszeni. Zwyciężył zawodnik Liverpoolu, Fernando Torres.

Hiszpan był zdecydowanym zwycięzcą tego plebiscytu, głosowało na niego aż 35% ankietowanych. Jeden z odpowiadających powiedział: "On jest bardziej atrakcyjny niż moja ostatnia dziewczyna", inny zaś "Poszedłbym z nim do łóżka, nawet jeśliby mnie nie zmuszali"

Drugie miejsce przypadło zawodnikowi Tottenhamu, Jermain'owi Jenas'owi, o którym jeden z głosujących powiedział, że gdy widzi go strzelającego gola, z podniecenia ściska mocniej swój pilot od TV.

Trzecie miejsce dla napastnika Blackburn Rovers, Roque Santa Cruz: " Z największym wstydem muszę powiedzieć, że miałem sen erotyczny z nim w roli głównej"

Jeśli interesuje was dalsze zestawienie zobaczcie tutaj. Czego to Anglicy nie wymyślą, żeby zwrócić na siebie uwagę.

24 stycznia 2008, 15:03:08Ciekawostki

Nigdy nie naśmiewaj się z czyjegoś kraju!

Peter Ndlovu

O incydencie, który zdarzył się podczas Pucharu Narodów Afryki 2006, opowiada były zawodnik reprezentacji Zimbabwe, Peter Ndlovu.

Właśnie skończyliśmy ostatni mecz w grupie, grając naprawdę znakomicie, pokonaliśmy silną Ghanę, jednak to nie dało nam wyjścia z grupy. W tę noc, w hotelu postanowiliśmy wypić parę drinków i uczcić nasze zwycięstwo. Zaprosiłem swojego kolegę, którego imienia nie mogę zdradzić.

Kumple z drużyny zaczęli nabijać się z porażki reprezentacji mojego kolegi, najwięcej żartował trener. Na szczęście mój przyjaciel brał to wszystko bardzo spokojnie, chociaż był dumny, że jest Ghanijczykiem, a jego cierpliwość powoli się zmniejszała, a drinków było coraz więcej, więc i żarty były coraz bardziej krzywdzące.

Noc się zakończyła, paru zawodników udało sie do łóżek, najbardziej dało sie zauważyć brak trenera i mojego przyjaciela. Przez cały turniej, nasz manager udawał sie do pokojów hotelowych, tych największych leniów (Benjani był najgorszy) i wyciągał ich z łóżka o poranku, by przygotowali się na trening. Ja i paru kumpli wpadliśmy na pomysł by powtórzyć to, ale na naszym trenerze. Dostaliśmy klucze z recepcji i siedmiu z nas wskoczyło do pokoju trenera, była 4 nad ranem. Najgorsze było to, że w łóżku nie znaleźliśmy naszego managera, a mojego kumpla, który uprawiał sex z żoną trenera!

Szybko zawróciłem kumpli, by wyszli z pokoju starałem sie opanować sytuacje. To wszystko była moja wina, bo ja zaprosiłem go do hotelu. Trenera znaleźliśmy w jednej z łazienek hotelowych. Wypił zdecydowanie za dużo więc odpadł w ubikacji.

Następnego poranka wziąłem kumpla, by dowiedzieć sie, co tak naprawdę wydarzyło sie zeszłej nocy, a on powiedział coś czego nie zapomnę do końca życia: "Jeśli ktoś obraża mój kraj, ja mszczę się przez zabranie jego żony"

Pewnego dnia trener dowiedział się o wszystkim, przez jakiś czas nawet był w separacji ze swoją żoną. Ostatnio co o nim słyszałem, to że znowu są razem, a on trenuje kogoś w USA.

Jaki morał z tego czytelnicy :) ? Nigdy nie naśmiewaj się z czyjegoś kraju.

Jak myślicie, kim był owy przyjaciel? Jeśli nadal nie wiecie to powiem wam, że to był Tony Yeboah. Same nazwisko mówi nam wszystko :).

23 stycznia 2008, 13:30:18Różne

Alkohol jest zły.

Piwko

Że alkohol nie wpływa dobrze na zdrowie, to chyba każdy z nas wie. Jednak w małych ilościach piwko jest jak najbardziej wskazane, ale o tym, nam Polakom chyba nie muszę już mówić. Bo kto nie lubi rozkoszować się smakiem zmrożonego browarka przed snem.

O tym, że alkoholu nie powinno się pić podczas obozu sportowego, a już na pewno nie w dużych ilościach, niedawno zapomnieli piłkarze Olimpijskiej reprezentacji Fidżi, którzy wyrwali się z obozu, by zarzucić parę piwek na łeb, zresztą sami wiecie jak to bywa, ciężko czasem usiedzieć w jednym miejscu, szczególnie kiedy jest nudno w weekendowe wieczory.

Wszystko nie obyło sie bez afery. Otóż zawodnicy opuścili kampus bez pozwolenia, nawet nie wspominając o tym nikomu .

Całą sytuacją zbulwersował się prezydent federacji piłkarskiej Fidżi, Muhammad Shamsu Dean Sahu Khan: "Pięciu zawodników przeskoczyło płot i wyszło na imprezę o 22:30, gdzie spożywali napoje wyskokowe przez cała noc, po czym wrócili o 4:45 nad ranem, w niedzielę. Ci zawodnicy przez najbliższe pięć lat nie będą już brani pod uwagę, przy powołaniach do reprezentacji"

Ta kara wydaje sie naprawdę dotkliwa, dla tych młodych piłkarzy, którzy mieli szansę zagrać na Olimpiadzie, gdzie mogli wypromować się do lepszych klubów piłkarskich. Nazwiska piłkarzy i wiek nie jest znany dla nas kibiców, i co jest pewne długo jeszcze o chłopakach nie usłyszymy.

Zawalili sprawę, co tu dużo mówić, ale tak to jest kiedy się najpierw coś robi, a potem myśli. także pamiętajcie, jeśli macie szansę grać w dobrym klubie, czy na jakimś dobrym turnieju, lepiej odłóżcie te libacje na bok, gdyż takie głupie postępowanie może pozbawić was szansy na odniesie sukcesu w sporcie, o który nie jest łatwo w dzisiejszych czasach.

23 stycznia 2008, 13:03:09Ciekawostki

Nowość dla fanów Man. Utd

Man. Utd na komórce

Już wkrótce fanów Czerwonych Diabłów i posiadaczy telefonów komórkowych czeka nie lada atrakcja. Otóż parę dni temu jeden z najbardziej lubianych klubów na świecie podpisał kontrakt z producentami gier na komórki.

Mistrzowie Premiership podpisali kontrakt z hinduską firmą, dzięki czemu, wkrótce kibice będą mogli cieszyć się grami komórkowymi, takimi jak puzzle czy inne gry związane z Man. Utd i piłką nożną.

Gry maja kosztować ok 3 funtów, co nie jest dużo nawet na naszą kieszeń. Pierwsza gra ma powstać już maju, będzie to "Manchester United Word It!", gdzie twoim zadaniem będzie odgadywanie różnych słów czy fraz związanych z Czerwonymi Diabłami.

Alex Ferguson jest naprawdę zachwycony tym mówiąc: "Myślę, że jest to wspaniałe przedsięwzięcie. Dla naszych fanów na całym świecie, to okazja dla dobrej zabawy i włączenia sie w życie naszego klubu".

Radości nie kryje także boss firmy, która ma produkować te gry. Fani na całym świecie, czy to w Manchesterze, czy też w Dubaju będą mogli poczuć się, jak część klubu, testując swoją wiedzę na temat gry i historii swoich idoli.

Oczywiście ja też sądzę, że to dobry pomysł, gdyż piłkarze z Old Trafford maja największą bazę fanów na całym świecie, nie tylko w Anglii, gdzie zdecydowana większość to Azjaci. Takie gry mogą nie tylko pomóc w utrzymaniu kibiców przy sobie, ale także powiększaniu ich liczby.

22 stycznia 2008, 16:24:09La Liga

Eto miga się od płacenia.

Samuel Eto

Samuel Eto, świetny napastnik FC Barcelona, a także brylujący teraz na boiskach w Afryce, gdzie obywają sie mistrzostwa czarnego lądu zaczął migać sie od płacenia alimentów. Jak się to czasami mówi: " Robić się chciało, a płacić nie ma komu :)", trochę przekręcone, ale pasujące do tej sytuacji.

Najdziwniejsze jest to, że naprawdę nie rozumiem dlaczego Eto, aż tak unika płacenia. Suma, jak na jego 3 milionowe zarobki rocznie, to wcale nie taki wydatek, napastnik Barcelony winny jest matce ich dziecka ok 9 tysięcy euro.

Oczywiście o wszystkim doniosła matka, a policja bez namysłu zareagowała i zajęła się kontem Afrykańczyka. W tej sytuacji, jeśli Eto nadal nie będzie płacił alimentów, mogą czekać go jeszcze wyższe kary związane z odszkodowaniem i rozprawami sądowymi. Najdziwniejsze jest, że piłkarz ciągle zaznacza w wywiadach, jaki to ważny jest dla niego siedmioletni syn, podobno jest dla niego wszystkim, a żałuje wydać na niego "grosze".

22 stycznia 2008, 16:09:54Video

Kto nie lubi Rooney'a?

Riccardo Montolivo

Przez wielu uwielbiany, a przez niektórych uważany za najlepszego napastnika świata. Mowa tu o napastniku Czerwonych Diabłów, Ronney'u. Wspaniałe zagrania, gole, postawa poza boiskiem, prócz tego występku z imprezą świąteczną, sprawia, że można uznać go za piłkarza dającego dobry przykład dzieciakom. Jednak nie wszyscy podzielają te zdanie, oczywiście są tacy, którzy na jego widok po prostu się wściekają. Jedną z takich osób jest piłkarz Fiorentiny, Riccardo Montolivo.

Na reklamie obuwia sportowego Nike, widzimy jak na widok choćby twarzy Rooneya na odbiorniku telewizyjnym, Włoch bierze piłkę i z całej siły kopie w ekran. Z celowanie nie ma najmniejszego problemu, od tego są wspaniałe "samostrzelające" buty firmy Nike. Obejrzyjcie sami.

22 stycznia 2008, 12:26:25Premiership

Prezent dla ukochanej mamusi.

Dolores Aveiro

Wiemy, że Ronaldo małych pieniędzy w Man Utd. nie zarabia, ale też ostatnio dużo mówi się o przypadkach, raczej negatywnie wpływających na jego wizerunek, jak choćby spotkania z prostytutkami. Dziś Ronaldo chciał się pokazać z lepszej strony, dlatego też zarabiający 100tys funtów tygodniowo piłkarz zakupił swojej chorej matce Mercedesa wartego 25tys funtów. W sumie to dużo nie pokazał, byłyby to lepszy gest gdyby oddał te pieniądze ubogim, czy też chorym dzieciom, ale tym to portugalski gwiazdor także na pewno sie zajmuje, więc nie ma co narzekać.

Pani Dolores Aveiro była szalenie szczęśliwa i o mało zawału nie dostała, gdy zobaczyła na podjeździe swój prezent na 53 urodziny, którym był Mercedes klasy A. Oczywiście dla Ronaldo, jak i większość z nas naprawdę kochających swoja matkę, pieniądze za prezent roli nie grają, a że chłopak sobie może pozwolić na tego rodzaju wydatki, niech wydaje, byle nie na dziewczyny z pokojów pod czerwoną lampką.

Dlaczego taki prezent? Otóż matka Cristiano, w październiku zeszłego roku zdała swój egzamin na prawo jazdy, dlatego najlepszym, wymarzonym prezentem dla niej był właśnie samochód.

Dolores jest ostatnio w coraz lepszej kondycji, po tym jak usunięto jej guz na piersi, gdyż od jakiegoś czasu cierpiała na raka. Nam pozostaje tylko życzyć pani Aveiro jak najszybszego powrotu do zdrowia, no i szerokiej drogi.

22 stycznia 2008, 11:58:22Ciekawostki

Kara dla Jagielonii.

Jagielonia Białystok

Powiem wam tylko, że jak dowiaduje sie takich rzeczy to ręce mi opadają. To może wydarzyć się chyba tylko w Polsce, więc teraz nie dziwi mnie, że ktoś sklasyfikował naszą ligę gdzieś w okolicach 60 miejsca na świecie, i jeśli dobrze pamiętam, nawet za liga Namibii czy Zambii :). Do sedna teraz, otóż niecodzienną karę będą musieli zapłacić piłkarze z Białegostoku, Powód? Brak poszanowania dla piłkarskiego sprzętu, a dokładniej koszulek.

Zawodnicy Jagielonii po ostatnim meczu ligowym rundy jesiennej, tak cieszyli się z zajętego 9.miejsca w lidze, że po prostu chcieli za to podziękować m.in kibicom, rzucając im koszulki. Jednak kto wiedział, że za to, działacze potrącą im z wypłaty. Jestem ciekaw, czy taki Ronaldo się z kimś wymieni to, czy potem zabierają im 100 funtów z konta.

O wszystkim piłkarze podobno dowiedzieli się przed wyjazdem na pierwsze zgrupowanie do Kętrzyna. Tym, którzy wyrzucili koszulki w trybuny, obcięto wypłaty, aż o 600zł, a byli także tacy co rzucili koszulki rezerwowe, im zabrano 1200zl. To pomyślcie sobie teraz, co to były za koszulki za taką cenę? Nie wiem może wykładane jakimiś diamentami czy coś w tym rodzaju, bo kwota jaką płacą działacze klubu, ze owe koszulki jest niższa o 5 razy!

Jednak w Białymstoku to nie jedyna głupota na jaką wpadli działacze w tym sezonie. Piłkarze,, jako jedyni w całej lidze nie dostawali premii za zdobyte punkty, a trochę ich zdobyli- 23 "oczka".

Czy my, z takim podejściem działaczy w Polskiej piłce możemy kiedykolwiek coś osiągnąć na europejskich boiskach, raczej nie. Jeśli taki burdel się utrzyma to długo jeszcze nie zobaczymy naszych piłkarzy w grupowej fazie Pucharu UEFA, o Lidze Mistrzów nie wspominając.

21 stycznia 2008, 13:52:59La Liga

Problemy w Deportivo.

Dudu Aouate

Jakiś tydzień temu, trener Deportivo La Coruna, Miguel Angel Lotina wyrzucił z pierwszego składu bramkarza, Dudu Aouate, którego zastąpił rezerwowy, Gustavo Munua. Oczywiście ta zmiana miała na celu pomóc drużynie Deportivo odbić się od dna tabeli w hiszpańskiej La Liga. Jednak czy trener mógł przypuszczać, że właśnie ta malutka zmiana może zostawić go bez dwóch podstawowych bramkarzy w jednym momencie?

Otóż, po tym jak Aouate został zmieniony, zaczął żalić się na łamach prasy, jaki to on jest skrzywdzony, że nie zasługuje na takie traktowanie. Wszystko to bardzo nie spodobało się Munua'e, który wskoczył w jego miejsce do bramki Deportivo, a swoje oburzenie pokazał podczas treningu, kiedy to uderzył Aouate pięścią w twarz, tym samym zostawiając go z podbitym okiem. Czy całe to wydarzenie może pomoć piłkarzom z La Coruna utrzymać się w lidze?

Jednak na tym się nie zakończyło, we wszystko wplątał się także sąd, który zaprosił oby bramkarzy na rozprawę, gdzie maja przedstawić całą sytuację ze swojego punktu widzenia, by pozbyć się wątpliwości, kto zawinił i dlaczego doszło do takich wydarzeń. Wydaję się więc, że sprawa jeszcze się trochę będzie ciągnąć, co piłkarzom, którzy obecnie zajmują 19-tą pozycje w lidze hiszpańskiej na pewno nie wyjdzie na plus.

21 stycznia 2008, 13:29:17Ciekawostki

Milion funtów za mecz.

Manchester United Logo

Wiemy nie od dziś, że Man Utd. jest najbardziej rozpoznawanym klubem na świecie, zrzeszającym miliony fanów. Przyjazd choćby na mecz towarzyski, czy to Azja czy Ameryka, wszędzie cieszą sie ogromnym zainteresowaniem kibiców. Taki mecz to wspaniała reklama i dobry sposób na zrobienie szybkich pieniędzy.

Także Arabowie wyczuli łatwe kasę i zaprosili drużynę Czerwonych Diabłów do siebie, oferującym przy tym 1 milion dolarów, które wpłynie na konto klubowe.

Oczywiście dziwi mnie fakt, że działacze klubu zgadzają się na taki wyjazd. Co chwila słyszymy jak to Alex Ferguson narzeka na kalendarz rozgrywek, czy to w europejskich pucharach, czy na krajowym podwórku, wszystkich tych meczów jest po prostu za dużo, a do tego dochodzą właśnie takie wyjazdy, rzekomo nie dla pieniędzy, a dla samej przyjemności piłkarzy, którzy będą mogli potrenować w ciepłym klimacie.

Wszystko to bardzo nie podoba sie fanom Man. Utd, którzy krytykują taką wycieczkę swoich ulubieńców w trakcie bardzo ważnego sezonu, gdzie walka o mistrzostwo Premiership prawdopodobnie toczyć się będzie do ostatniej kolejki.

Zobaczymy wkrótce, czy takie rodzaju wyjazd wpłynie pozytywnie lub też negatywnie na zespół Alexa Fergusona. Drużyna Czerwonych Diabłów już znajduję się w Arabii Saudyjskiej, gdzie na lotnisku została przywitana przez 500 fanów, ale już na stadionie, gdzie odbędzie sie mecz towarzyski zasiądzie 65,000 fanów piłkarzy z Manchesteru.

18 stycznia 2008, 14:34:07Różne

Avaram Grant i holocaust.

Avram Grant

Dla większości z nas Avram Grant kojarzy się z twarzą, zawsze poważną na ławce trenerskiej, prawie nigdy sie nie uśmiechającej. Jednak w po meczowych wywiadach widać, że jest to naprawdę równy gość. Jego życie na pewno wygląda wspaniale, teraz kiedy drużyna Chelsea zaczęła grać jak tego kibice by sobie marzyli. Pewnie pamiętamy, że początki jego były trudne, nikt nie wierzył w trenera, który pojawił się znikąd, obejmując posadę managera po sławnym, Jose Mourinho. Jednak ja nie o tym chciałem mówić, otóż pod maską trenera pełnego emocji i pasji do futbolu, kryje się człowiek z tragiczną historią, którego rodzina musiała się godzić przez te wszystkie lata.

Kiedy ojciec Avram'a miał 15 lat, był zmuszony pochować cała swoją rodzinę, prócz jednego brata, którzy zamarzli lub umarli z głodu w Rosyjskim lesie, podczas ucieczki przed nazistowskim holocaustem.

Jednak w domu Grant'ów o tym nie mówiono, sam Avram dowiedział sie o tym kiedy miał 15 lat.

Pewnej nocy obudziły go krzyki ojca, któremu śnił sie okrutny koszmar. Wtedy też wyjaśnił synowi, że śnił mu się znowu ten tragiczny las, gdzie był zmuszony kopać dół, by pochować i zakopać swoich rodziców, pięciu braci i trzy siostry, którzy umarli wtedy.

Niestety tego czasu tylko Meir ( tak ma na imię ojciec Avram'a) i jego brat przetrwali.

Meir spędził trochę czasu w Polsce, kiedy miał 13 lat, a naziści zaatakowali, zostali zmuszeni do przeniesienia się bardziej na południe, koło Warszawy. Spędzili tam 6 miesięcy, po czym 1941 roku postanowili wyjechać do Rosji, gdyż uznali, że w Polsce nie są już bezpieczni.

Deportowano wtedy cała rodzinę na północ Rosji. Straże wyrzucili ich z w lesie mówiąc: "Buduj lub umieraj!". Było naprawdę okropnie zimno, 40 stopni na minusie, do tego mało jedzenia, a gdy jest tak zimno, trzeba trochę więcej zjeść. Nie było szans by osłabione dzieci przeżyły w tych warunkach.

"Byliśmy daleko na północy, gdzie w lecie nie zapadał zmrok, a w zimie było cały czas ciemno. Po pochowaniu ojca, obciąłem pejsy i zdjąłem z głowy jarmułkę. Jeszcze przed jego śmiercią straciłem moją wiarę w Boga." - mówi tata Avram'a.

"By przeżyć w tych warunkach musisz myśleć tylko o przyszłości, nigdy nie patrząc w przeszłość"

Avram jest naprawdę pełen podziwu, tego optymizmu jaki jego ojciec posiada w sobie.

Podczas wycieczki reprezentacji Izraela U-21, której był trenerem w 2006 roku Avram powiedział: "Straciłem tutaj większość swojej rodziny. Nie mogę uwierzyć jak człowiek, który uciekł i przetrwał to piekło, może być tak optymistycznie nastawiony do życia. Kiedy mój tata miał 15-lat musiał pochować swoich rodziców, braci i siostry własnymi rękami"

Po wojnie Meir zamieszkał w Petach Tikvah gdzie ożenił się z Iracką emigrantką, Aliza Nisan, z która miał trójkę dzieci, Avram jest tym najstarszym.

Jak widzicie ród Grant'ów trochę przeżył w swojej historii. Większość to wspomnienia naprawdę bolesne, o których ciężko rozmawiać. Może po takim artykule, ci kibice którzy nadal uważają Grant'a za bufona zmienią o nim zdanie, oby :).

Więcej na temat historii Avram'a Grant'a możecie znaleźć tutaj. Zapraszam do poczytania.

18 stycznia 2008, 13:14:22Premiership

Karnawał w Liverpool FC

Przebrany Gerrard

Takiego stroju to sie chyba nikt nie spodziewał. Parę dni temu odbyła sie imprezka karnawałowa w drużynie Rafa Benitez'a, gdzie chłopakom można tylko pozazdrościć oryginalności. Popatrzcie tylko na fotkę powyżej, domyślacie się? Ten dziadek po prawej to właśnie Steven Gerrard! Trudne do uwierzenia, ale to prawda. Otóż pomocnik Liverpoolu postanowił przebrać się za 50-latka na rencie, na elektrycznym wózku, osiągającym prędkość do 5mph.

Jeden z przechodniów tak zgłupiał, że nie wiedząc co sie kroi, zaproponował staruszkowi pomoc w wejściu do Sports Bar England w Liverpoolu.

Jednak to nie wszystkie, naprawdę zabawne stroje tego wieczoru. Kontrowersje wywołał strój Momo Sissokko, który pojawił się jako król terroru na świecie, Osama Bin Laden. Mogliśmy podziwiać także gigantycznego pingwina, pod którym krył się rosły napastnik, Peter Crouch.

Chcecie zobaczyć więcej fotek i poczytać na temat strojów zapraszam tutaj Naprawdę warto zobaczyć.

Jednak były też osoby, które nie poczuły ducha zabawy, dlatego też nie przebrały sie za nic. Byli to: Fernando Torres, Yosi Benayoun i Alvaro Albeloa. Czyżby ich pensje nie pozwalały wydać im grosza na chociażby najtańszy strój, czy chłopaki po prostu się wstydzili pokazać przebrani na ulicy? To pytanie trzeba skierować już do samych piłkarzy.