siberius@redlog.pl


06 lutego 2008, 18:46:03Premiership

Duff pocztowym szczęściarzem.

Listonosz

Zawodnik Newcastle Unted jest prawdziwym pechowcem w wysyłaniu listów, więc dziewczyny pamiętajcie, nigdy nie pisać miłosnych wierszyków do niego, gdyż nie będą dostarczone. Tym razem jednak sprawa wyglądał zupełnie inaczej i powinien dziękować Bogu, że poczta znów go zawiodła i to dwa razy.

Damien Duff uciekł ostatnio od kary za wykroczenia na trasie, kiedy to jego listy z dokumentami dla policji, zginęły drugi raz z rzędu. Sprawa została umorzona po tym jak napastnik Newcastle pokazał kwitek z poczty, gdzie wysyłał wszystko do policji z Northumbri.

Wymiar sprawiedliwości nie mógł dowiedzieć się co i jak, gdyż to wszystko wysyłane było przez zwykły post office. Gdyby wszystko odbyłosię przez firmę kurierską można by dowiedzieć się czy to jakiś błąd systemu, czy też jakieś zwykłe nieporozumienie wprowadziło w błąd listonoszy. Tym samym Duff wykazał się prawdziwą pomysłowością, wybierając taki wariant przesyłki.

Teraz najlepsza część historii, wszystko to miało miejsce już drugi raz z kolei. W zeszły październik udało mu się uniknąć kary za mandat który był powodem nadmiernej szybkości jego Range Rovera na M1. Wtedy to policja spytała go czy to aby na pewno on prowadził samochód. Został czasowo ukarany za nie udzielanie żadnych pomocnych informacji dla sądu, jednak bez jego winy. Dokumenty po prostu znów zaginęły.

Dobre nie? Nie dość, że kasy ma jak lodu to jeszcze takie chłopakowi szczęście w życiu dopisuje.

06 lutego 2008, 18:23:05CiekawostkiRóżne

Co cechuje dobrego trenera?

Duszące się grubasy

Jak myślisz? Czy dobrego trenera cechuje: integracja, przyzwoitość, szczerość, bycie dobrym przykładem dla swoich piłkarzy, czy duszenie i obrzucanie pięściami zawodników przeciwnej drużyny? Odpowiedź dla trenera San Ysidro z Calfornii liczy się tylko jedna, ta ostatnia.

Manager teamu z jednego z amerykańskich liceów został aresztowany po tym jak wściekły wkroczył na murawę i zaczął dusić i bić pięściami dwóch 17-latków z przeciwnej drużyny.

Nie była jednak to zwykła bójka, gdyż w tym czasie także inni działacze i młodzi piłkarze okładali się pięściami. Powód? Jeden z zawodników Otay Ranch sfaulował przeciwnika z San Ysidro, po czym sędzia podyktował rzut karny. Świadkowie powiedzieli policji, że Eduardo Jimenez Arenas wbiegł na boisko objął jego szyję rękami i zaczął go dusić. Potem inny piłkarz Otay Ranch wtrącił się, w zamian dostał od wściekłego trenera pięścią w twarz co powaliło chłopaka natychmiastowo.

Rozgorzała się prawdziwa walka na boisku, ok 200 widzów, piłkarzy, trenerów wtoczyło się na murawę, a żeby ich rozdzielić i uspokoić potrzeba było wezwać naprawdę dużą ilość policjantów.

Młody chłopak który został znokautowany nie tylko dostał pięścią, ale także nogą w twarz, gdy leżał, ale sprawcy nie udało się odnaleźć - mówi jeden ze świadków tego wydarzenia.

Chłopak trafił do szpitala, a jego kolejnym celem powinien być trening podstaw samoobrony, albo szybkiej ucieczki.

06 lutego 2008, 17:51:26Premiership

Kupił sobie nowy pałac.

Nowy Dom Ronaldo

Ten tydzień Ronaldo może uznać za jak najbardziej udany, nie dość, że podpisał nowy, kosmiczny kontrakt z Manchester United, gdzie jego roczny dochód będzie sięgał 7m funtów, to jeszcze dołożył sobie nowy domek do kolekcji.

Nie jest to zwykły dom, a wręcz coś zbliżonego do pałacu. Pięć sypialni, basen, jacuzzi, sauna, siłownia, pokój kinowy, to wszystko mieści się w tej wspaniałej rezydencji.

Ile go to kosztowało? Na pewno nie małe pieniądze, jeden z najlepiej opłacanych, jak nie najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie zapłacił za te cacko 3,895 000 funtów. A Alderley Edge, bo tak nazywa się ten pałacyk znajduje sie bardzo blisko kolegi z drużyny, Rio Ferdinanda, a także 2 mile od trenera Alexa Fergusona.

05 lutego 2008, 16:31:45Różne

Kastrati prawie stracił klejnoty.

Bekim Kastrati

Z czym kojarzy się wam to imię, Kastrati?? Jeśli myślicie, że z kastracją to oczywiście macie zupełną rację. Może to i zbieg okoliczności, ale właśnie niedawno zawodnik Fortuny Dusseldorf, pan z tym przebojowym nazwiskiem, o mało nie stracił swojego przyrodzenia.

I tu nasuwa mi sie powiedzonko "Sport to zdrowie", ale patrząc i słysząc takie sytuacje, po prostu krew żyłach sie mrozi. Sam mam trochę w tym doświadczenia, doznając parę miesięcy temu ciężkiej kontuzji kolana, i nie było to miłe uczucie, wręcz potworne.

Wracając do sprawy wszystko wydarzyło się podczas meczu Fortuny z Bayernem Monachium w przedsezonowych meczach sparingowych. Jak podaje dziennik.pl, piłkarz zderzył się z przeciwnikiem, a było to tak niefortunne, że nie obyło sie bez karetki i pobytu w szpitalu. Powodem było naderwanie jądra, nawet nie wiedziałem, że taką kontuzje można odnieść w życiu, a już na pewno nie na boisku piłkarskim.

Jednak wszystko dobrze się skończyło dla Albańczyka i po operacji nie grozi mu już żadna kastracja, może uratowało go to paradoksalnie podobne i szybko kojarzące sie nazwisko z owym zabiegiem, dlatego anioł struż postanowił oszczędzić chłopaka.

05 lutego 2008, 16:04:04WAG

Jak zrobić pieniądze z głupoty.

Danielle Lloyd w Daily Star

Wiele gwiazd piłkarskiego świata wydaje miliony na zakupy nowych domów, samochodów, czy innych dobroci, na które ich bez wątpienia stać, jednak ich żony czy kochanki są jeszcze gorsze. Przekonaliśmy się o tym patrząc na wyczyny, niejakiej Danielle Lloyd, kobiety nowego napastnika Portsmouth, Jermain'a Defoe'a, która robi pieniądze z niczego.

Jest niewątpliwie boginią piękności, ale rozumem już nie grzeszy, chociaż hojni wydawcy gazety The Daily Star umieszczają ją półnago przynajmniej cztery raz w tygodniu, a w środku możecie poczytać masę artykułów na temat jej życia.

Powołując się na gazetę, o której pisałem powyżej, blond seksbomba niedawno dokonała zakupu świetnego sportowego Audi R8 wartego 67tys funtów, tu można jej przyznać, że gust to posiada. Jednak nie długo się nim nacieszyła, minęło zaledwie kilka dni, a Danlelle zdecydowała się oddać samochód, bo sie jej nie podobał. Najlepsze jest, że mimo pewnego zdziwienia dealera z Holandii, kiedy samochód zajechał z powrotem do salonu, owi sprzedawcy mogą tę reklamację zaliczyć do jak najbardziej udanych, gdyż po krótkim czasie to samo auto sprzedało się o 30tys funtów drożej, tylko dzięki sławnej dziewczynie angielskiego napastnika.

Co wy byście zrobili w takiej sytuacji dysponując fajną gotówką, potem wydać 30tys funtów na Audi R8 dlatego, że jakaś sławna panienka zrobiła parę przejażdżek nim. Dla mnie kompletna głupota, wolałbym zainwestować te 30 tysiaków i kupić jakąś lepszą furkę.

04 lutego 2008, 19:45:12Premiership

Niewyżyci francuzi.

Sms Anelki

Nie wiem co piłkarze francuscy w sobie mają, czy to natura romantyka, kobieciarza, czy po prostu chłopaki nie potrafią utrzymać „siusiaka” w portkach i zatrzymać go tylko dla tej jedynej. Oni nie tylko potrafią strzelać na boisku, ale także świetnie wychodzi im to poza nim. Kiedyś problemy Trezeguet’a, potem rozbite małżeństwo Therry Henry, no i teraz dołączył do nich nowy nabytek Londyńskiej Chelsea, Nicolas Anelka.

Wczoraj mogliśmy przeczytać, że Anelka zdradzał swoją żonę z panią z jednego sklepu, która nie miała pojęcia, że francuz jest związany na stałe z inną. Wszystko wyszło na jaw, Anelka nie tylko pisał jej zboczone smsy, ale także robił sobie nagie zdjęcia, by potem pokazać kochance. Raz nawet postanowił poflirtować nawet w dzień swojego ślubu, a kiedy ta zapytała napastnika Chelsea czy to jego ślub, ten skłamał, że to wesele jego brata.

Wszystko zaczęło się podobno w marcu zeszłego roku, kiedy Anelka wybrał się do jednego ze sklepów w Manchester Trafford Center, a tam poznał właśnie piękną blondynkę, która była sprzedawczynią w jednym ze sklepów z jeansami. To dobry sposób na dziewczyny, pytając ich o rade, o tym nie zapomniał również francuz, który wykorzystał to podrywając ją pod pretekstem wybrania spodni dla siebie.

Po tym wszystkim kochankowie spotkali się parę razy, aż wreszcie Nicolas zdecydował się ją zaprosić do swojego apartamentu, gdzie romantyczny piłkarz zaparzył herbatę, nawet spali razem w jednym łóżku, jednak na seksie się nie skończyło. Ale jak to się mówi, co się odwlecze to nie uciecze, do stosunku doszło jednak trochę później i była to naprawdę gorąca noc, ale nie będę zagłębiał się w szczegóły.

Chcecie dowiedzieć się trochę więcej na temat tej sprawy, poczytajcie tutaj.

04 lutego 2008, 19:16:12Premiership

Crouch'owy prezent.

Abbey i Crouch

Parę dni temu urodziny obchodził angielski wieżowiec z Liverpoolu FC, Peter Crouch. Ku jego zaskoczeniu, chłopaki z drużyny wykazali się wspaniała pomysłowością i kiedy Peter zajechał na boisko treningowe w Melwood, znalazł coś ogromnego, zapakowanego w papier.

W paczce napastnik Liverpoolu znalazł drabinę, o taki ci mały żarcik kolegów. Niektórzy żartują, że taki prezent może być wspaniale wykorzystany przez przepiękną dziewczynę anglika, Abbey Clancy.

Było naprawdę zabawnie, a mina Crouch’a musiała być niepowtarzalna. Chłopak śmiał się razem z kolegami, wiedział, że to żart, jednak nie zabrał prezenty , pochwalić się Abbey. Jedno ze źródeł mówi, jak to Peter zapewniał, że nie potrzebuje drabiny w domu, gdyż dzięki jego gabarytom bez problemu wymienia żarówki sam w domu, bez niczyjej pomocy.

Reprezentant Anglii i zabójczo piękna blond modelka spotykają się prawie trzy lata, po tym jak poznali się na w jednym z klubów w Liverpool’u. Wystarczy popatrzeć na jej zdjęcie, a zobaczycie, że Crouch to prawdziwy szczęściarz i chyba niezły lovelas.

02 lutego 2008, 15:42:13Premiership

Słabość Fabregasa

Cesc Fabregas

Powiedzcie mi jak to możliwe, że człowiek może nie lubić, a już w ogóle bać się pieczarek. Do dzisiaj myślałem, że taka osoba po prostu nie istnieje, a jednak okazuje się, że tak i jest nią nie byle kto, ale bardzo dobry piłkarz, Cesc Fabregas.

Chłopak gra naprawdę znakomicie w tym sezonie, trudno jest znaleźć jakąkolwiek słabość tego pomocnika, a jednak okazuje się, że każdy czegoś sie boi. Jego bolączką jest obrzydzenie na widok pieczarek.

Anty fani Arsenalu teraz będą wiedzieć czym rzucać na boisko w Fabregasa.

Jedno ze źródeł mówi: " Cesc jest normalnym, kochającym zabawę chłopakiem, jednak ma poważny problem z pieczarkami. Nie może być nawet blisko nich. Zawsze musi zmienić miejsce, gdy w pobliżu jego koledzy jedzą grzyby. Ten problem męczy go już od dziecka"

Podobno Fabregas myśli sobie, że przeciwko niemu, w kantynie klubowej jest organizowany jakiś spisek. Wydaje mu sie, że wszyscy rzucają wszędzie do jedzenia grzyby, by go wystraszyć.

To wygląda na naprawdę rzadką przypadłość, ale i bardzo zabawną, ale co poradzić każdy z nas w sobie kryje jakieś słabości.

01 lutego 2008, 15:28:47Od Autora

Nabór do redkacji!

nabor do redakcji

Cześć wszystkim!
Jeśli jesteś kibicem piłki nożnej, lub lubisz pisać na różne tematy związane z futbolem, to ta oferta może Cię zainteresować.

Szukamy ludzi, chętnych do współpracy, mamy plany, nadal rozwijać nasz serwis, który odwiedza coraz więcej internautów. Rośnie liczba odwiedzających, rosną też wymagania naszych czytelników. W związku z tym szukam ludzi, którzy chcieliby zrobić coś dla innych, wspólnie z nami tworzyć jedyny taki serwis w Polsce.

Dołącz do Nas! Nie czekaj!

Obecnie szukamy ludzi na stanowiska: tłumacz, newsman, felietonista.

Wymagania:
- dobra znajomość podstaw pisania, ortografii, a ogólniej dobra znajomość języka polskiego
- znajomość języka obcego (Najlepiej: angielski, niemiecki, francuski, włoski lub hiszpański)
- chęć do pracy
- dyspozycyjność

Jeśli posiadasz te cechy i chcesz być częścią naszego serwisu, napisz do nas, pod adres:
email: siberbusiness@yahoo.co.uk
GG: 877591

Pozdrawiam!