
Wczoraj drużyna Czerwonych Diabłów została Mistrzem Premiership, jednak później podczas imprezy celebrującej ten fakt, uśmiechów na twarzy piłkarzy Manchesteru United zabrakło. Wyglądali na prawdę niepocieszonych, a przecież parę godzin wcześniej zdobyli trofeum, które jest uważane za najcenniejsze na wyspach.
Piłkarze wraz ze swoimi żonami w drodze do kasyna "234", gdzie odbywała się oficjalna impreza wyglądali na twarzach gorzej niż piłkarze JJB Stadium po przegranej.
Świeża po zeszło nocnej imprezie, uśmiechnięta za to była przyszła żona Rooney'a, Coleen. Spodziewaliśmy się tego samego po nim, zwycięstwo w Premiership, za kilka tygodni ślub z piękna dziewczyną, jednak myliliśmy się.
Następną posępną twarz pokazał piłkarz, który wyrównał wczoraj rekord występów w drużynie Manchester United, czyli Walijczyk Ryan Giggs. Więcej, ten piłkarz miał nawet kilka powodów do radości. Mistrzostwo, wyrównany rekord, do tego gol, który zapewnił spokojnie dowiezienie zwycięstwa z Wigan, to chyba jednak nadal za mało.
Możliwe, że piłkarze nie czują się w pełni spełnieni, a także czują dużą presję, która ciąży na nich przed finałem Ligi Mistrzów przeciwko Chelsea w Moskwie. Zobaczymy, wszystko wyjaśni się już w następnym tygodniu, kiedy poznamy najlepszą europejską drużynę.
Więcej posępnych twarzy znajdziecie tutaj.
Trudno się dziwić, chłopaki skacowani byli ;] ;D
W głowach fina w Moskwie