
Nie da się ukryć, że ostatnie 'niusy' na naszym portalu nie są za bardzo miłe i nikomu nie życzylibyśmy tego co dotknęło Browna, Martinsa i teraz Mexesa. Ten ostatni wczoraj, około północy dowiedział się o tym, że jego córeczka została porwana. Tą nieprzyjemną wieść przekazała mu jego żona, która z drżącym głosem poinformowała gracza Romy, że sprzed domu skradziono jej samochód... z ich dwuletnią córeczką w środku!
Cały horror rozegrał się wczoraj wieczorem, kiedy to małżonka Mexesa, Carla, nie chcąc budzić swoje pociechy, postanowiła każde z osobna zanieść do pokojów. Najpierw wzięła swojego czteroletniego syna, Enzo. Kiedy zeszła po córkę okazało się, że jej samochód zniknął, a wraz nią dwuletnia Eva.
Przerażona kobieta zawiadomiła natychmiast karabinierich, którzy po 20 minutach znaleźli samochód porzucony na małym placu 2 kilometry od domu państwa Mexesów. Na szczęście w środku była dziewczynka, która - jak gdyby nigdy nic - smacznie sobie spała.