
Od dawna wiemy, że nasz futbol do najlepszych na świecie nie należy. Brakuje nam naprawdę dobrych piłkarzy, większość z tych grających za granicą grzeje ławę w swoich klubach, a jak już dostanie szansę to gra bardzo przeciętnie. Więc czy jest coś związane z piłką czego mogą zazdrościć nami inne narodowości? A jest! Pozycja w bramce. Tutaj jesteśmy mega-bogaci, naprawdę na pozycję między słupkami nie możemy narzekać. W końcu nasi grają w najlepszych klubach świata.
A teraz do rzeczy. Słyszeliście kiedyś o Arturze Krysiaku? Niegdyś było o nim głośno. Młody golkiper, o którego biły się najlepsze kluby Premiership wybrał grę w Birmingham, gdyż sądził, że tam ma większe szanse na grę. Niestety nic bardziej mylnego. Artur miał problemy przebić się do podstawowej jedenastki, przez co klub postanowił wypożyczyć Polaka do York City. To był niestety bardzo zły pomysł, Krysiak na razie nie zagra, czeka go długa przerwa spowodowana bardzo brzydką kontuzją palca.
W drugim meczu w barwach York City Artur radził sobie bardzo dobrze. Czyste konto, dobra dyspozycja, aż do czasu kiedy nastała pechowa 43 minuta meczu.
"Wówczas rywale dośrodkowali piłkę w moje pole karne. Nie był to lob czy "zawiesinia", tylko ostra piłka. Wyszedłem do niej, a następnie złapałem futbolówkę. Zawodnik drużyny przeciwnej był ustawiony plecami do mnie. Cofał się, a gdy złapałem piłkę to on wskoczył na mnie uderzając futbolówkę głową, którą już trzymałem w rękach. Siła była tak duża, że upuściłem piłkę i zobaczyłem, iż palec wskazujący lewej ręki był przemieszczony" - opowiada na łamach serwisu SportoweFakty.pl Artur Krysiak. Oczywiście nasz bramkarz od razu został przewieziony do szpitala.
Tam podobno też kolorowo nie było, trzeba było rozcinać rękawice, by dostać się do tego felernego palca. Artura czeka teraz kilkutygodniowa przerwa, która miejmy nadzieje nie wpłynie na świetną grę tego niezwykle utalentowanego piłkarza.
Właśnie przeczytałem wasz artykuł (" Polski bramkarz na wyspach trafił do szpitala")o mnie i mam takie małe pytanie. Jak waszym zdaniem chłopak 19 letni ma dostać się do pierwszej drużyny jeśli w składzie są, możne nie lepsi technicznie, ale o wiele bardziej doświadczeni zawodnicy -bramkarze-od niego. Czy uważacie że jeśli ktoś idzie na wypożyczenie to jest słaby bo nie gra w swoim klubie albo wybrał złe tylko dlatego że to nie jest znana drużyna. Otóż właśnie jesteście w błędzie, gdyż idzie się na wypożyczenie w takim wieku jak ja aby grać, aby próbować swoich sil z lepszymi. Jakbyście nie zauważyli ciężko jest znaleźć klub na początku sezonu dla tak młodego zawodnika jak ja, każdy stawia na starszych. Ok jestem kontuzjowany ale co z tego sezon się dopiero zaczął zdarzę mam nadzieje wrócić, mecz był w Tv pokazałem to co umiem najlepiej i na co mnie stać,większość trenerów oglądało mecz zapewne mnie zapamiętają i będą pamiętać o mnie jeśli będą potrzebować bramkarza. Powiedzcie mi ilu bramkarzy w moim wieku gra regularnie w swoich klubach - bardzo mało albo prawie wcale. Więc zastanówcie się czasami co piszecie bo to jak to napisaliście "Artur miał problemy przebić się do podstawowej jedenastki, przez co klub postanowił wypożyczyć Polaka do York City"nie znaczy że mam problemy czy jestem słabszy, znaczy to że potrzebuje większego doświadczenia i że na mnie jeszcze przyjdzie czas.
spokojnie, czy ja napisałem, że przeszedłeś do York bo jesteś słaby?? jeśli tak to zrozumiałeś to naprawdę przepraszam, nie to miałem na myśli. Wiadomo, że przechodzisz żeby nabrać doświadczenia. W ogóle nie rozumie twojego oburzenia piszesz tak jakbyśmy napisali, że jesteś do niczego, a takiego czegoś na pewno nikt nie powiedział. Ja cię podziwiam i zazdroszczę, że masz szansę grać na wysokim poziomie na wyspach gdzie poziom futbolu jest na najwyższym poziomie i oby tak dalej. Powodzenia jak najbardziej i miło, że czytasz naszego bloga :)
Wywiad z Krysiakiem był jakiś czas temu w iGolu. Młody, ambitny i twardo stąpający po ziemi chłopak. Powodzenia.