
Nie od dziś Rosjanie słyną z tego, że lubią sobie wypić. Zresztą podobnie jak Polska plasujemy się w czołówce światowych alkoholików - a przynajmniej tak mi się wydaje. Popatrzcie tylko na naszych polskich piłkarzy. To najpierw popijawa Majdana i Świerczewskiego, potem chłopaki z reprezentacji zabalowali po meczu z Ukrainą, a na koniec Kowalczyk opowiedział jak to piłkarze chleją ... i to na okrągło.
Widać, że piłkarz reprezentacji Rosji Roman Pawluczenko usłyszał o wyczynach naszych sportowców - i pewno nie chciał być gorszy. Zamiast popisywać się umiejętnościami na boiskach Premiership, jak na razie bryluje na imprezach, i to dzień przed meczem!
Jak to dokładnie wyglądało? Otóż serwis goal.com napisał, że Romanek przed meczem Rosji z Walijczykami w ramach eliminacji MŚ w towarzystwie pięknych blondynek brylował pod wpływem alkoholu w jednm z nocnych klubówy. Ciekawe co na to małżonka nowego piłkarza Tottenhamu? - nie mamy pojęcia, ale bardzo przeżyła to jego mamusia, która nie mogła pogodzić się z tym, że jej synalek został ogłoszony "alkoholikiem"
"Mój syn pije jedną szklankę piwa rocznie. Nigdy nie widziałam go pijącego. Nawet i kiedy przyjeżdżał do nas do Krasnodaru z wizytą, a my z tej okazji robiliśmy wielkie przyjęcie, na którym byli kuzyni i przyjaciele, on nie pił alkoholu" - mówiła matka napastnika.
Ale czy aby na pewno proszę pani? Sam Pawluczenko na ramach prasy przyznał się dziennikarzom, że zdarzało mu się wypić po przegranych meczach, w przeddzień ślubu, czy kiedy urodziła mu się córeczka - Romana teraz czeka kilka poważnych rozmów: z mamusią, żoną, a także trenerem Tottenhamu, bo na pewno cała sprawę trzeba sobie dokładnie, na spokojnie wyjaśnić ...