
No i się chłop doigrał. W sumie dobrze mu tak, bo po tym chamskim zachowaniu w meczu sprzed dwóch tygodni, gościu bardzo stracił w moich oczach. Dziś Austria Wiedeń w meczu rewanżowym Pucharu UEFA zagra w Poznaniu. Czy Jacek Bąk może liczyć na piękne i owacyjne przywitanie ze strony kibiców Lecha ( w końcu kiedyś bronił ich barw ). Haha - oczywiście wręcz przeciwnie. Zresztą przypomnijmy sobie czemu ...
No ci co tego nie wiedzieli już wiedzą. Taki cios nie mógł pozostać szybko zapomniany przez kibiców z Poznania, bo jaki głąb szpanuje i do tego bije swoich! Zaraz po meczu wielu fanów, czy pseudo-fanów zapowiadało zemstę, no i o mało do tego nie doszło.
Wczorajszego wieczoru kiedy niczego niespodziewający się Jacuś siedział sobie w holu hotelu, w którym przebywali Austriacy, z niezapowiedzianą wizytą wpadli ... No kto? Babcia, mama, kuzyn? Oczywiście, że nie. No chyba, że jego babcia jest łysa, szeroka w barach i zmieniła płeć podczas pobytu w więzieniu. W końcu ona też mogła znienawidzić wnuka, który bije jej rodaków. No, ale podchodząc do tej sprawy na poważnie - Bąka odwiedzili oczywiście chuligani, dzięki którym chłopak na pewno trząsł portkami nawet podczas snu. Na szczęście doszło tylko do przepychanek, bo szybko zareagowała na to ochrona hotelu. Karki uciekły, a wszystko to jest dowodem na to, że byłego reprezentanta Polski czeka dzisiaj gorące piekło na stadionie w Poznaniu. Jak to będzie wyglądało okaże się za kilka godzin.
Generalnie w ogóle powinien dostać czerwo i dzisiaj nie grać. A tak ma pecha :)
http://banansport.blox.pl/html
straszne chamisko, baran i cep