
Tak jak w temacie, czy ten młody chłopczyk na zdjęciu powyżej zasłużył na tęgie lanie? Zdaniem potężnego, angielskiego rugbysty Phila McCawa - jak najbardziej. Co przeskrobał nowy nabytek Kanonierów, Samir Nasri? Powiem Wam tyle drodzy czytelnicy - Kobieta!
Nie od dziś wiadomo, że wśród nas, mężczyzn jeśli występuje jakiś problem, to są nim albo pieniądze, albo właśnie wyżej wspomniany osobnik płci pięknej. I tutaj młody, francuski napastnik napytał sobie biedy. Otóż kiedy McCaw udał się ze swoją laseczką, by wypocząć w kubańskiej krainie, tak się złożyło, że w tym samym czasie, w tym samym miejscu wypoczywał także były piłkarz Olimpique Marsylia. Pech Anglika chciał, że piękna Aymee ( ta kobitka agresora ) poznała Nasriego, który w krótkim czasie dał radę ją uwieść. Nie skończyło się tylko na niecnych zalotach, był też łóżkowy numerek.
A teraz największa głupota. Jak dowiedział się o tym McCaw? Widać , że to dziewcze za dużo rozumu w głowie nie ma, bo całym tym romansem postanowiła pochwalić się, wrzucając wszystkie zdjęcia (włączając te z piłkarzem Arsenalu) na Facebooka! Czy to nie głupie??
"Aymee początkowo zaprzeczała romansowi, ale gdy wróciliśmy, nie była już tą sama osobą, stała się taka odległa" - opowiedział prasie zasmucony McCaw. "Zaczęliśmy się strasznie kłócić, aż wreszcie przyznała, że poszła z nim do łóżka. Nadal bylibyśmy razem, gdybyśmy nie spotkali Nasriego na Kubie" - dodał porzucony chłopak.
Ale tak zastanawiając się teraz szczerze - jaka w tym wina piłkarza? Dziewczyna wiedziała, że na wakacje nie przyjechała sama, mogła bez problemu odmówić. Było inaczej, z czego angielski "byku" nie zdaje sobie sprawy, odgrażając się, że jeśli tylko spotka dzieciaka to przestawi tą jego młodą buźkę. Nasri ma się czego obawiać, dostać "boksa w trąbę" od rugbysty na pewno nie będzie miłym doświadczeniem.