
Z ukochaną drużyną ponad wszystko - te słowa jeden z kibiców Vasco da Gama chyba za bardzo wziął do ostatnio do serca. Jego ukochana drużyna w zeszły weekend pierwszy raz w historii klubu spadła do drugiej ligi. Jego reakcja była natychmiastowa - wskoczył na dach stadionu i chciał z niego skoczyć!
Niezły popapraniec! Na szczęście policji i kilku fanom Vasco udało się przekonać sambójce do zmiany zdania - w chwilę potem szaleniec został aresztowany przez funkcjonariuszy prawa. Fakt, nie ma to jak noc spędzona w więzieniu - świetny lek na depresję :)
To straszne! I co ja teraz uczynię? D:
Ech, mógł poczekać jeszcze sezon, żeby zobaczyć, czy nie uda się wrócić do ligi i ewentualnie potem robić takie rzeczy. No, jego wybór.
Ale aresztować kogoś za próbę samobójczą? Kpiny z rozumu...
I bardzo dobrze , że go zamkneli , przynajmniej nie zagraża teraz swojemu życiu .