siberius@redlog.pl


07 grudnia 2008, 19:11:37PolacyVideo

Video: Czy to już koniec przygody Boruca w Celticu? Puścił szmatę jakich mało!

Artur Boruc, Celtic Glasgow, futbol

Szczerze... zaczyna mi być powoli żal bramkarza reprezentacji Polski. Ostatnie dwa miesiące to dla "Borubara" to bez wątpienia prawdziwy koszmar. Czepiają się jego kibice Rangersów, a nawet ci, którzy do niedawna uważali go za "Boga" - kibice Celticu.

Co na to Artur? Jest coraz gorzej, a całe to zamieszanie wokół jego osoby przerzuca się na boisko i jego brak koncentracji. O co chodzi? Spójrzcie na "szmatławca" jakiego Artur puścił w dzisiejszym meczu z Hibernian przegranym 2:0.

Co wy na to? Według mnie porażka na maksa, a dni bramkarza reprezentacji Polski w Szkocji są już policzone. Czy Artur się podniesie? Oby... czekamy z niecierpliwością na dyspozycję sprzed kilku miesięcy, kiedy to brylował w bramce podczas letnich finałów Mistrzostw Europy.

02 października 2008, 11:37:47Polacy

Jacek Bąk przywitany w Poznaniu ... Oj będzie się działo!

Jacek Bąk, Austria Wiedeń, Lech Poznań, Chuligani

No i się chłop doigrał. W sumie dobrze mu tak, bo po tym chamskim zachowaniu w meczu sprzed dwóch tygodni, gościu bardzo stracił w moich oczach. Dziś Austria Wiedeń w meczu rewanżowym Pucharu UEFA zagra w Poznaniu. Czy Jacek Bąk może liczyć na piękne i owacyjne przywitanie ze strony kibiców Lecha ( w końcu kiedyś bronił ich barw ). Haha - oczywiście wręcz przeciwnie. Zresztą przypomnijmy sobie czemu ...

No ci co tego nie wiedzieli już wiedzą. Taki cios nie mógł pozostać szybko zapomniany przez kibiców z Poznania, bo jaki głąb szpanuje i do tego bije swoich! Zaraz po meczu wielu fanów, czy pseudo-fanów zapowiadało zemstę, no i o mało do tego nie doszło.

Wczorajszego wieczoru kiedy niczego niespodziewający się Jacuś siedział sobie w holu hotelu, w którym przebywali Austriacy, z niezapowiedzianą wizytą wpadli ... No kto? Babcia, mama, kuzyn? Oczywiście, że nie. No chyba, że jego babcia jest łysa, szeroka w barach i zmieniła płeć podczas pobytu w więzieniu. W końcu ona też mogła znienawidzić wnuka, który bije jej rodaków. No, ale podchodząc do tej sprawy na poważnie - Bąka odwiedzili oczywiście chuligani, dzięki którym chłopak na pewno trząsł portkami nawet podczas snu. Na szczęście doszło tylko do przepychanek, bo szybko zareagowała na to ochrona hotelu. Karki uciekły, a wszystko to jest dowodem na to, że byłego reprezentanta Polski czeka dzisiaj gorące piekło na stadionie w Poznaniu. Jak to będzie wyglądało okaże się za kilka godzin.

02 października 2008, 11:00:29Polacy

Dlaczego młodzi pół-polscy chłopcy zza granicy nie chcą grać dla nasz reprezentacji

Jerzy Engel, PZPN, Borussia Monchengladbach, Martin Kompala

A my się dziwimy dlaczego młodzi, w połowie polscy piłkarze grający od dzieciaka poza granicami naszego kraju nie chcą występować w naszej kadrze. Wszystko to wina tego dziada, naszego super byłego selekcjonera reprezentacji, pana Jerzego Engela. Kiedyś "Endżel" obiecał, że grajki reprezentacji juniorskich z zagranicy będą dostawali pieniądze za podróż na mecze. I jak się pewnie domyślacie - słowa nie dotrzymał. A przynajmniej nie do końca.

"Zawodnikom zwraca się kasę tylko za przyjazd na spotkania eliminacyjne i na jeden mecz towarzyski w roku. Za podróże na pozostałe gry płacą futboliści lub ich rodzice" - twierdzi jeden z pracowników PZPN. "Nie mamy pieniędzy, by płacić za wyjazd na każdy mecz sparingowy lub na konsultacje" - broni się Engel.

Jakiś czas temu nasi super pomysłowi działacze powołali na mecz reprezentacji U-16 chłopaka o imieniu Martin Kompala. Jednak gdy junior Borussi Monchengladbach i jego rodzice dowiedzieli się o tym, że kasę na podróż będą musieli wyrzucić z własnej kieszeni szybko zrezygnowali z wyjazdu. Ostatecznie jednak jakoś udało namówić się Martina i w meczu przeciwko Holandii wystąpi. Ale czy będzie tak z każdym polskim talentem grającym na zachodzie. Chyba nie. A wkrótce okaże się, że przez pazerność naszych działaczy ( w końcu lepiej jak kasa wpadnie do ich kieszeni ) stracimy kolejne brylanciki, które mogłyby stanowić o sile naszej reprezentacji Polski w przyszłości.

16 września 2008, 10:41:44CiekawostkiPolacy

Kolejny Egzotyczny reprezentant Polski?

Arboleda, Lecha Poznań, Polska Reprezentacja

Najpierw był Olisadebe, potem przed Euro 2008 szybkiego obywatelstwa nasz prezydent udzielił Brazylijczykowi Rogerowi. Kto następny? Przyszła kolej na piłkarza poznańskiego Lecha, Manuel Arboledy. Ale czy to aby na pewno dobry pomysł? - eksperci jak i ja twierdze, że to niezły kopacz. Jednak co po niektórzy, przeciwnicy takich naturalizowanych mogą powiedzieć - jak jest taki super, to dlaczego nie biorą go do reprezentacji swojego kraju. I tu mają trochę racji, zresztą tak dalej pójdzie to w naszej kadrze będą grać same Polaki nie Polaki.

Co do języka polskiego, Arboleda za bardzo nim nie włada. Ale co z tego ... Roger Perejro też języka naszego nie zna, a w kadrze Leo się trzyma - teraz trochę do dupy mu idzie, ale ważne że jest i już go nam nie ukradną.

Podsumowując to, moje zdanie na temat jest takie - nie zgadzam się. Po co nam następny egzotyk w kadrze. Znów będzie to samo co z Rogerem, pełno jakichś manifestacji, obraźliwych okrzyków itp w kierunku Kolumbijczyka, nie potrzeba nam tego. Lepiej by było, by nasi super skauci pofruwali po Europie i wyszukali młodych chłopaków z polskim paszportem lub takich pół Polaków, grywających w młodzieżowych, silnych drużynach europejskich. Ale to jest tylko moje zdanie ...

15 września 2008, 11:41:12CiekawostkiPolacy

Zapłacimy kapusiom! - czyli kolejny głupawy pomysł na walkę z korupcją

korupcja, pieniądze, pzpn, Transparency International

Ufff ... Czas się zabrać za pisanie - wreszcie mam trochę czasu. Ostatnio trudno mi wszystko pogodzić, gdyż z leksza sypnęła się nam redakcja i znowu wszystkim muszę zajmować się sam, ale damy rade. Jeśli ktoś chętny do pomocy piszcie na GG: 877591, lub na maila.

Wstałem rano, zjadłem płatki, wypiłem kakao, przeglądnąłem prasę i co? - natrafiłem na kolejny głupawy pomysł, jakby tu zawalczyć z handlarzami meczów piłkarskich. Tym razem organizacja Transparency International, polski oddział do walki z korupcją wyskoczył z propozycją płacenia ... kapusiom!

Ile dostaniesz jak zakablujesz? A to już zależy od tego jak dobry i przydatny jest twój donos. Taki zwykły człowieczek jak ja, czy ty może zgarnąć 25 tysięcy złotych, co jest nawet niezłą sumką. Natomiast na kluby współpracujące z TI czeka jakieś 100 tysięcy.

O tym co, kto i ile dostanie potencjalny kapuś będzie decydowało jury w składzie - pan przedstawiciel zarządu TI, prezydent, PZPN, telewizja Canal Plus i dziennikarze sportowi. Nieźle nie? Tylko ciekawe skąd oni na to kasę wezmą? Niby bida w polskiej piłce, a TI zapewnia, że znajdą się do tego sponsorzy - nie sądzę. Bo kto by chciał płacić za coś, czym powinny zajmować się zupełnie inne organy prawa ... i to za darmo!

Śmiać się, czy płakać - nie wiem, ale na pewno jest przeciw takiemu kablowaniu!

04 września 2008, 12:00:19CiekawostkiPolacy

Oleksy w Polonii? ... kolejna głupia plotka?

Józef Oleksy, Polonia Warszawa, Polityka, Futbol

Czy wizyta na Konwiktorskiej Józefa Oleksego i Ryszarda Kalisza podczas meczu Polonii Warszawa ze Śląskiem była przypadkowa? - Możliwe, że nie. Otóż od kilka dniu po stolicy krążą plotki mówiących o tym, że Oleksy wkrótce może zasiąść na stołku prezesa Czarnych Koszul.

Pan Oleksy zrezygnował z polityki już jakiś czas temu. Zmusiła go do tego afera, o której był bardzo kiedyś głośno. Wtedy to światło dzienne ujrzały słynne nagrania jego rozmów z miliarderem Aleksandrem Guzowatym, gdzie były członek SLD wypowiadał się krytycznie na temat swoich partyjnych kolegów. Pan Józek nie długo jednak cieszył się rolą bezrobotnego. Chwilę po tym pomocną dłoń wyciągnął do niego Janusz Wojciechowski, właściciel największej firmy deweloperskiej w Polsce "JW Construction"- objął funkcję konsultanta, odpowiedzialnego za pozyskiwanie zleceń na wschodnich rynkach.

Wracając do plotki, o której pisałem powyżej - czy jest możliwe, aby były polityk wcisnął się do światka futbolowego? Sam Oleksy temu zaprzecza, ale nie od dziś wiadomo, że politykom nie można nigdy wierzyć w stu procentach.

Ja jednak przychylam się do słów pana Józka - " ... chyba znów ktoś sobie ze mnie jaja robi" i myślę, że to głupi żart, bo jak taki gościu ma się znać na piłce nożnej. Fakt wiele znajomości ma, nie tylko wśród bogatych biznesmenów, ale także wśród ważnych ludzi w Polsce. To jednak nie zmienia faktu, że człowiek zajmujący się całe życie światkiem politycznym jest nagle w stanie, z sukcesami poprowadzić klub ekstraklasy.

03 września 2008, 11:20:06CiekawostkiPolacy

Benhakker kontra Drzewiecki, czyli partyjka golfa, która może uzdrowić polski futbol

Leo Benhakker, Mirosław Drzewiecki, golf

Ukochany sport Leo Benhakkera? - wiadomo futbol. Jednak jest jeszcze jedna dyscyplina, która kocha nasz holenderski szkoleniowiec. "Kocham golf! Dla mnie uprawianie tego sportu ma walor odświeżający, oczyszczający. Wynik gry zależy całkowicie od ciebie samego. W piłce nożnej wpływ na przebieg meczu ma wiele czynników: forma poszczególnych zawodników, decyzje sędziów, zachowanie publiczności. A na polu golfowym jesteś tylko ty" - opowiada Leo w wywiadzie dla "Faktu."

Teraz kadra trenuje we Wronkach, przygotowując się do najbliższych meczów eliminacyjnych do Mistrzostw Świata. Jednak przed przyjazdem na zgrupowanie Benhakker postanowił się odprężyć na partyjce golfa. Z kim? Z ministrem sportu, Mirosławem Drzewieckim. Cała ta "pełna napięcia" rozgrywka odbywała się w Krzyżanowicach pod Wrocławiem, a każdemu zagraniu towarzyszyły liczne rozmowy na temat przyszłości polskiego futbolu. Miejmy nadzieje, że panowie znaleźli sposób, by uzdrowić naszą piłkę i wkrótce doczekamy się drastycznych zmian, które pomogą nam odbić się od dna.

zdjęcie: www.efakt.pl

01 września 2008, 17:52:41CiekawostkiPolacy

Jeleń zrezygnuje z kadry? - Proszę nie!

Ireneusz Jeleń, Auxerre, Kadra Polski, Leo Benhakker

Nie wiem jak Wy, drodzy czytelnicy, ale ja im bliżej eliminacji do mistrzostw świata tym większym przeciwnikiem Leo Benhakkera się czuję. Ciągłe, głupawe gadki, jakieś dziwaczne decyzje i temu podobne bzdury - po prostu przestaje lubić tego pana. Tyle dobrze, że gościu powołał Brożka, ale brak w kadrze takich piłkarzy jak Wichniarek, który strzela regularnie w Bundeslidze, czy Ireneusza Jelenia także w świetnej formie to kompletnie nieporozumienie!

I właśnie ten drugi pan nosi się z zamiarem rezygnacji z kadry na dobre! "Jeleń nie ma zamiaru nadal uczestniczyć w farsie z powołaniami lub częściej z brakiem powołań go do drużyny narodowej" - twierdzi menedżer zawodnika, Tomasz Kaczmarczyk. "Chcemy iść selekcjonerowi na rękę i uwolnić go od konieczności podejmowania trudnych wyborów z powołaniem Irka lub nie na kolejne mecze" - dodał menadżer Irka.

Czy to normalne? Miejmy nadzieje, że ta rezygnacja (jeśli w ogóle do niej dojdzie), będzie taką okresową, a po zmianie trenera Jeleń znowu zechce zagrać w reprezentacji Polski. To jeden z naszych najlepszych napastników, po Arturze Wichniarku, który grywa regularnie w dobrym zachodnim klubie, strzelając do tego bramki.

30 sierpnia 2008, 09:12:16CiekawostkiPolacy

Artur Boruc rozwodzi się!

Artur Boruc z zona

Piłkarz Celticu Glasgow jest chyba najbardziej znaną osobą w Polsce, która straciła bardzo dużo w tak krótkim czasie- możliwość grania dla kraju, sporą dawkę pieniędzy, no i kobietę. Wydaje się, że ta ostatnia strata jest najbardziej dotkliwa. Arturowi urodził się niedawno syn, będzie musiał oddać żonie ponad połowę majątku. Ale chyba to wszystko nie przeraża reprezentanta Polski- Boruc zaczyna budować swoje szczęście z inną kobietą.

Kłopoty zaczęły się już po zakończeniu mistrzostw Europy. Przypomnijmy, że podczas tego turnieju "Arcziemu" urodził się syn Aleks. Szczęśliwy tata pojechał do żony Katarzyny, aby być przy niej i dziecku w pierwszych godzinach po porodzie. Potem musiał wrócić na zgrupowanie kadry. Jednak już po zakończeniu imprezy nie było mu tak spieszno do Siedlec, gdzie przebywała żona.

"Wolał jeszcze zostać w Austrii, mimo że chłopacy już odpadli z turnieju. Na pierwszy rzut oka było widać, że nie wszystko jest w porządku. Przecież ojciec powinien jak najszybciej jechać do domu, aby wspierać żonę i być przy nowonarodzonym synku" - mówi "Faktowi" jedna z osób z otoczenia piłkarza.

Wychodzi na to, że już wtedy był postanowiony rozwód Boruca z żoną. Jak zwykle w takich przypadkach powstaje wiele nieporozumień, szczególnie związanych z podziałem majątku. Ale Artur Boruc zachował się jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Zarabiający olbrzymie pieniądze zawodnik nie ma zamiaru się kłócić i utrudniać życia swojej żonie i synkowi. Podobno gotów jest oddać nawet dwie trzecie swojego majątku. Tym samym chciał zapewnić spokój najbliższym.

Tymczasem Boruc znalazł już kolejną partnerkę, którą zdążył już pokochać. Miejmy nadzieję, że postawi ona na nogi naszego bramkarza. Jezeli nie, może on zmarnować swoją wspaniałą, jak do tej pory, karierę.

28 sierpnia 2008, 20:22:48CiekawostkiPolacy

Weksle na 1mln złotych, czyli "sędziowie sprzedawczyki" bójcie się

Polscy Sędziowie, Łapówki, PZPN

Prasa, telewizja, internet wszędzie o tym trąbią. PZPN chce wprowadzić rewolucje w przepisach, dzięki którym "sędziów sprzedawczyków" zabraknie na boiskach ekstraklasy. Jak? Do 3 września wszyscy sędziowie mają obowiązek złożenia pisemnego oświadczenia, w którym będą "obiecywać", że łapówek nigdy nie przyjmą i nie przyjmowali w przeszłości. Mało tego! Nie byłoby o tym tak głośno gdyby nie to, że dodatkowo panowie w czarnych koszulkach muszą podpisać weksel in blanco o wartości 1 mln złotych.

Oczywiście wszyscy sędziowie są zgodni, i mówią kategoryczne "Nie!" - "Nikt jeszcze nie podpisał, generalnie grupa jest na nie" - powiedział dla „GW” jeden z arbitrów, Jarosław Żyro.

Co to może oznaczać dla łapówkarzy? Jeśli wyjdzie na jaw, że sobie taki pan sędzia gdzieś, coś przyjął w zamian za korzystny wynik, wtedy PZPN może zmusić takiego gościa do zapłacenia wyżej wymienionej kwoty.

Dlaczego sędziowie się nie zgadzają? Czyżby nie byli czyści i obawiają się ogromnych tego konsekwencji? Na to najwyraźniej wygląda, bo jak można to inaczej wytłumaczyć.

Co wy na to? Moim zdaniem to dobry pomysł, ale nie wydaje mi się żeby to przeszło, bo jak się nikt nie zgodzi, to kto będzie sędziował? Chyba nie wezmą chłopaka sędziującego trampkarzy, albo nie będą ciągle sprowadzać Japończyków i temu podobnych, bo to wiązałoby się z większym nakładem finansowym. A wiadomo panowie na stołkach wolą kasę zatrzymać w swojej kieszeni.

27 sierpnia 2008, 17:38:52CiekawostkiPolacy

"Perejro" znów zajęty przez ... byłą dziewczynę

Roger Guerreiro, Legia Warszawa, Perejro

Zła wiadomość dla fanek zakochanych w Rogerze Guerreiro. Brazylijczyk jest już zajęty. Przez kogo? A przez Alyne, czyli tych nie wtajemniczonych informuje, że to była dziewczyna piłkarza Legii.

Para rozstała się kilka miesięcy temu, w tym czasie Roger nie myślał o szukaniu miłości. W końcu nic na siłę - "Zobaczymy co ześle mi los" - mówił Perejro. No i zesłał, byłą dziewczynę, piękną Alyne.

Co wy o tym sądzicie? Ja nie jestem zwolennikiem takich powrotów. Nigdy nie mógłbym się związać z kimś, z kim już zerwałem - przecież była tego jakaś poważna przyczyna. Z drugiej strony zastanawia mnie, co dziewczynę skłoniło do powrotu? Czyżby wywietrzyła szansę na życie w dostatku. W końcu polski Brazylijczyk świetnie zagrał na Euro, a to oznacza, że wkrótce chłopak może zasilić jakiś silny klub europejski, a co się z tym wiąże lepsze pieniądze. Obym się mylił ...

27 sierpnia 2008, 12:16:37CiekawostkiPolacy

Tomek wraca na polskie podwórko?

Tomasz Frankowski, Chicago Fire, Ekstraklasa

Eh ... Tomek Frankowski, jego świetna gra przed laty wróżyła mu wspaniała karierę. Jednak wszystko skończyło się kiedy piłkarz opuścił Wisłę Kraków, by spróbować swoich sił w Europie. To był zły pomysł, chociaż zaczęło się dobrze w barwach drugoligowego, hiszpańskiego Elche, gdzie szybko stał się ulubieńcem kibiców. W 14 meczach zdobył 9 bramek. Potem było już tylko gorzej, aż do czasu przenosin do USA, gdzie chłopak znów się odrodził.

Świetna gra w Chicago Fire i całkiem niezłe pieniądze jednak nie wystarczają Frankowskiemu do szczęścia. Były gwiazdor reprezentacji Polski po tym sezonie żegna się z rozgrywkami MLS i wraca do kraju: "Na pewno wracam do Polski" - zapewnia "Franek".

Chłopak wraca, ale czy zobaczymy go na boiskach ekstraklasy? Bardzo możliwe: "W zależności od tego, czy nadal będę czuł głód piłki tak, jak czuję w tej chwili. Albo zakończę karierę już teraz, albo dopiero za rok" - tłumaczył Tomek na łamach prasy.

Czy to dobre posunięcie? Myślę, że tak. Sam chętnie obejrzę Frankowskiego na naszym, ligowym podwórku.

25 sierpnia 2008, 11:54:01CiekawostkiPolacy

Kadrowicze przepraszają

Dudka Majewski, Boruc, Benhakker, Alkohol

W końcu się chłopaki przyznali się do błędu. I Chwała im za to, bo te ciągłe ukrywanie prawdy było prawdziwą głupotą. I tak każdy wiedział jak było. A był alkohol, chociaż podobno tylko jedno piwo, co dla mnie też jest kompletną głupotą. W końcu piłkarz też człowiek, jednego piwka może się napić! Sam Tomaszewski (krytykujący wszystko i wszystkich, w końcu on jest "najlepszy") bronił kadrowiczów Benhakkera, a to już coś.

Tak przepraszali Dudka, Majewski i Boruc w specjalnym oświadczeniu:
"W związku z naszym zachowaniem po meczu towarzyskim z Ukrainą, będąc świadomym swojego nieprofesjonalnego i nieodpowiedzialnego zachowania, chcemy przeprosić sztab szkoleniowy, kolegów z drużyny oraz wszystkie osoby związane z reprezentacją Polski"

Niestety te słowa nie zmienią faktu, że piłkarze są zawieszeni i w najbliższych meczach nie zagrają. Chyba, że nasz Holender zmięknie - "Wiem, że oni bardzo chcą grać. Pytanie, czy ja chcę tego samego" - mówił selekcjoner dla dziennik.pl.

22 sierpnia 2008, 07:45:43CiekawostkiPolacy

Pomóż Frankowi Wiłkomirskiemu, czyli jak wielkie serce mają polscy piłkarze

Judo, GKS Bełchatów, Ekstraklasa, Krzysztof Wiłkomirski

Jeśli śledzisz na bieżąco poczynania Polaków na Igrzyskach Olimpijskich na pewno słyszałeś o Krzysztofie Wiłkomirskim, judoce którego głównym celem było zdobycie medalu dla swojego syna, co pomogłoby zebrać fundusze na jego leczenie. Niestety wiemy, że Krzyśkowi się nie udało, co oczywiście nie zmienia faktu, że ojciec nadal będzie walczył. Pomóc w tym mają piłkarze z naszego podwórka.

Otóż na świetny pomysł wpadł gracz GKS-u Bełchatów Patryk Rachwał, wraz ze swoimi kolegami z drużyny opracował plan, który pomoże młodemu Frankowi. Wszystko wygląda tak: "każdy" chętny piłkarz ekstraklasy i pierwszej ligi wrzuci do skarbonki po stówce (to raczej nie powinno nadszarpnąć ich portfeli), co pozwoli zebrać niezłą sumkę na leczenie. Zresztą sami policzcie, gdyby z 16 zespołów każdy z kadry ( 25 piłkarzy) wrzuciłby ustaloną kwotę można by było uzbierać nawet 40 tysięcy! Nieźle nie, a to szczytny cel, który jak najbardziej popieram.

Co na to inni piłkarze. Podobno są zachwyceni tym planem i chętnie się przyłączą, niektórzy nawet sami pozbierają wśród kolegów, tak jakby chociaż Marcin Zając w Ruchu Chorzów. Jak na razie nikt nie powiedział "Nie" więc wszystko jest na dobrej drodze. Życzymy powodzenia chłopaki!

22 sierpnia 2008, 07:37:26CiekawostkiPolacy

Boruc, Dudka, Majewski - sobie chłopaki nagotowali bigosu, teraz pora go zjeść

Polska, Boruc, Dudka, Majewski, Benhakker, Piwo

Wczoraj oczy całej piłkarskiej Polski były zwrócone na tych trzech panów. Dudka, Majewski i nasz super bramkarz Artur Boruc zostali wyrzuceni z kadry Polski! Dlaczego? Oczywiście jak to często bywa powodem był alkohol, którego piłkarze podczas zgrupowania kategorycznie muszą unikać. Do tego, powiedzcie mi, czy było co świętować. Przegraliśmy z Ukrainą 0:1, a nasza gra to było całkowite nieporozumienie!

Chłopaki widocznie zaliczyli ten mecz do tych, z których należy być dumnym, dlatego mimo zakazu wyśliznęli się z hotelu niezauważenie udając się na imprezkę. Czy to aby na pewno prawda? Na razie trudno powiedzieć. Oskarżeni wszystkiemu zaprzeczają, natomiast rzecznik prasowa Marta Alf i sam Leo Benhakker na gorąco nie chce niczego komentować.

Całkiem inne informacje doszły do prezesa Listkiewicza, która ma łamach dziennik.pl, oznajmił że to nie piłkarze się upili, a dziennikarze, którzy ponoć jeszcze narozrabiali w hotelu.

Jednak trójka została zawieszona, a to już oficjalna informacja. Więc chyba całe to gdybanie się potwierdzi. Tego czego jesteśmy pewni to, że Boruc (szansa dla Fabiańskiego), Dudka i Majewski (taki młody a już mu sodówka odwala) nie zagrają w najbliższych meczach reprezentacji 6 września ze Słowenią, a potem cztery dni później przeciwko San Marino.

18 sierpnia 2008, 16:24:31CiekawostkiPolacyPremiership

Polski bramkarz na wyspach trafił do szpitala

Artur Krysiak, Brimingham, York City

Od dawna wiemy, że nasz futbol do najlepszych na świecie nie należy. Brakuje nam naprawdę dobrych piłkarzy, większość z tych grających za granicą grzeje ławę w swoich klubach, a jak już dostanie szansę to gra bardzo przeciętnie. Więc czy jest coś związane z piłką czego mogą zazdrościć nami inne narodowości? A jest! Pozycja w bramce. Tutaj jesteśmy mega-bogaci, naprawdę na pozycję między słupkami nie możemy narzekać. W końcu nasi grają w najlepszych klubach świata.

A teraz do rzeczy. Słyszeliście kiedyś o Arturze Krysiaku? Niegdyś było o nim głośno. Młody golkiper, o którego biły się najlepsze kluby Premiership wybrał grę w Birmingham, gdyż sądził, że tam ma większe szanse na grę. Niestety nic bardziej mylnego. Artur miał problemy przebić się do podstawowej jedenastki, przez co klub postanowił wypożyczyć Polaka do York City. To był niestety bardzo zły pomysł, Krysiak na razie nie zagra, czeka go długa przerwa spowodowana bardzo brzydką kontuzją palca.

W drugim meczu w barwach York City Artur radził sobie bardzo dobrze. Czyste konto, dobra dyspozycja, aż do czasu kiedy nastała pechowa 43 minuta meczu.

"Wówczas rywale dośrodkowali piłkę w moje pole karne. Nie był to lob czy "zawiesinia", tylko ostra piłka. Wyszedłem do niej, a następnie złapałem futbolówkę. Zawodnik drużyny przeciwnej był ustawiony plecami do mnie. Cofał się, a gdy złapałem piłkę to on wskoczył na mnie uderzając futbolówkę głową, którą już trzymałem w rękach. Siła była tak duża, że upuściłem piłkę i zobaczyłem, iż palec wskazujący lewej ręki był przemieszczony" - opowiada na łamach serwisu SportoweFakty.pl Artur Krysiak. Oczywiście nasz bramkarz od razu został przewieziony do szpitala.

Tam podobno też kolorowo nie było, trzeba było rozcinać rękawice, by dostać się do tego felernego palca. Artura czeka teraz kilkutygodniowa przerwa, która miejmy nadzieje nie wpłynie na świetną grę tego niezwykle utalentowanego piłkarza.

18 sierpnia 2008, 11:00:18CiekawostkiPolacy

Vuka Sotirovic obrzucony kamieniami

Śląsk Wrocław, Vuka Sotirovic

W zeszły weekend nasza liga, a dokładniej nasi kibice znów pokazali, że w głupocie to jesteśmy jednymi i to z najlepszych w Europie. Ciągłe skandale na tle rasistowskim, czy durna organizacja naszej "ekstra"klasy to już codzienność na naszym podwórku, oczywiście kibice starają się dorównać dnu i bez wątpienia im to nieźle wychodzi.

Kto się tym razem popisał? To fani Polonii Bytom (powinny chyba dziękować Bogu i starać się najbardziej przypodobać władzom polskiej piłki nożnej, bo jak pamiętamy mało brakowało a w ekstraklasie, by ich zabrakło), którzy podczas meczu obrzucili kamieniami i zapalniczkami Vuka Sotirovica. Powodem było zachowanie piłkarza, który też bez winy nie jest. Sprowokował trochę chłopaków z Bytomia, kiedy po strzelonej bramce podbiegł pod ich sektor i wymownym gestem puknął się w głowę.

Czy to był rewanż za ich zachowanie podczas całego sobotniego spotkania, podobno fani Polonii nieźle najechali na ambicje chłopakom ze Śląska Wrocław wyzywając ich od takich i owakich, ale czy to usprawiedliwia karygodne zachowanie Serba? Nie sądzę.

11 sierpnia 2008, 08:42:41CiekawostkiPolacy

Roger wystąpi w "Tańcu z gwiazdami"?

Roger w szkole tańca

Egurrola Dance Studio przy ulicy Żwirki i Wigury - tam, w szkole popularnego tancerza i choreografa Agustina Egurroli, do występów przygotowują się uczestnicy "Tańca z gwiazdami" i właśnie tam dziennikarze Super Expressu spotkali ostatnio Rogera Guerreiro. Czyżby lider Legii miał być gwiazdą popularnego programu TVN?

Super Express obala tą tezę, twierdząc, że trudno byłoby pogodzić treningi w programie z treningami w klubie. Wytęp Rogera wydaje się być mało prawdopodobny również z tego względu, że "Taniec z gwiazdami" zawsze nadawany jest na żywo w niedzielne wieczory, a o tej porze często rozgrywane są mecze ligowe.

Co zatem Roger robił u Egurroli? Według nieoficjalnych informacji reprezentant Polski miałby wystąpić gościnnie w jednym tylko odcinku. Może zatańczy w nim sambę, którą, jak przystało na rodowitego Brazylijczyka, ma we krwi...

Raz nawet szedłem za platformą szkoły samby podczas karnawału w Rio - opowiadał "Super Expressowi" w jednym z wywiadów. - To było świetne uczucie - dodał.

07 sierpnia 2008, 10:28:25CiekawostkiPolacy

Siekierką przez łeb

Kibic GKS Katowice Ranny

A już myślałem, że powoli sytuacji z chuliganami w Polsce się uspokoiła. Niestety do wczoraj, kiedy to moje uszy obiegła informacja o tym jak gościu gościa zdzielił siekierką przez łeb, tylko przez to, że ten kibicował przeciwnej drużynie. Powiedzcie mi, co jest powodem takich zachowań? Bo ja nie potrafię tego zrozumieć. Jeśli mają ochotę się wyżyć na kimś to czemu "piorą" bezbronnych. Niech się głąby umówią z innymi podobnymi bezmózgowcami i naparzają gdzieś na łąkach, a nie w środku wielkiego osiedla.

Cała ta nieprzyjemna utarczka zdarzyła się w środowe popołudnie na katowickim osiedlu Paderewskiego. Chłopaki stali sobie na przystanku czekając na autobus, który miał ich zawieźć na mecz 1 ligi ze Zniczem Pruszków. Jeden kibic GKS-u niestety nie dotarł, a to za sprawą paru osiłków z siekierkami w rękach, kibiców Ruchu Chorzów, którzy znikąd pojawili się na przystanku gdzie stali wyżej opisywani fani z Katowic.

Zaczęło się od wojny słów, ale oczywiście wiadomo w jakim celu przybyli pseudo-fani Ruchu. Po chwili doszło szarpaniny, przez co kibic GKS-u ucierpiał i to poważnie, bo siekiera przeleciała po jego głowie i ramieniu. Na szczęście koledzy poszkodowanego szybko zadzwonili po karetkę i chłopak został szybko przewieziony do szpitala gdzie przeszedł już operację.

Ten post kończę słowami Cezarego Cezarego z "13 Posterunku" podsumowując tych głupawych osiłków; "Bezmózgie Yeti!"

02 sierpnia 2008, 08:26:16CiekawostkiPolacy

Matusiak znów rządzi na boisku

Matusiak z żoną

Radosław Matusiak wraca do wielkiej formy. Nie tylko na boisku, ale i w domu. Widać, że jego związek z żoną Joanną kwitnie, a jeszcze kilka tygodni temu zanosiło się na rozstanie- donosi Fakt.

Ostatnie tygodnie Matusiak będzie pamiętał długo. To był dla niego prawdziwy koszmar. Najpierw Leo Beenhakker skreślił go z kadry na Euro 2008, a później piłkarz przeszedł kryzys małżeński.

Po tym jak jedna z gazet opublikowała zdjęcia Matusiaka całującego przypadkowo spotkaną dziewczynę, zaczęto plotkować o jego rozstaniu z żoną, Asią. Ale na szczęście żona dała rozrywkowemu piłkarzowi kolejną szansę.

Matusiakowie znowu są razem i wygląda na to, że jest im bardzo dobrze. Po treningach Radek wsiada w swojego sportowego Lexusa i mknie do domu położonego na obrzeżach Heerenveen. Nie jeździ jak za starych dobrych czasów do kasyna.

Kto wie, może dlatego, że miejscowe kasyno zostało zamknięte, a najbliższe są w Leeuwardeen i w Groningen, miastach oddalonych o 30 kilometrów od Heerenveen. A może dlatego, że w końcu zrozumiał że rodzina jest najważniejsza.

Tym bardziej teraz, gdy ma się powiększyć. Wiadomo, że Asia spodziewa się potomka. Dlatego Radek poświęca jej cały wolny czas. Zresztą, fotoreporter Faktu widział, jak Radek zalotnie rzuca w żonę pestkami od słonecznika, a potem długo rozmawiają, śmieją się i wyglądają na szczęśliwych.
Więcej w Fakcie.

29 lipca 2008, 17:14:40CiekawostkiPolacy

Fałszywy Eriksson wrobił nawet naszego "Cesarza"

Fałszywy Eriksson wrobił Michała Listkiewicza

Słyszeliście o fałszywym Erikssonie, który jakieś dwa tygodnie temu grasował po trybunach stadionów meksykańskich? Pisał o tym magazyn "futbol.pl", a podszytym panem okazał się angielski aktor i komik Derek Williams. Oczywiście wszystko wyglądało tak realnie, że wszyscy klubowi działacze Universidad Nacional dali się nabrać. Uwierzyli, że to właśnie Szwed, nowy selekcjoner reprezentacji Meksyku ich odwiedził!

Mijają dni, a na jaw wyszło, że to nie pierwsza taka akcja pana Williams. Podobno wcześniej udało mu się wkopać naszego "cesarza", Listkiewicza - informuje Newsoftheworld.com. Podczas wyjazdowego meczu naszych z reprezentacją Anglii w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2006 (przyp. przegraliśmy 2:1, gola dla nas zdobył później wielki nieobecny Tomasz Frankowski), komika postanowił wynająć FA. Ten pojawił się w loży VIP, gdzie m.in znajdował się prezes PZPN-u, podczas gdy prawdziwy Eriksson motywował swoich chłopaków w szatni.

"Pokazałem im prawie wszystko z repertuaru Svena. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej zapytał mnie, kto dziś wygra. Więc odpowiedział w stylu Svena, "Oczywiście obaj jesteśmy pewni, że wygra nasza własna drużyna" - opowiadał Derek Williams. "On się uśmiechnął i powiedział, że to wielki zaszczyt poznać mnie. Widać, że FA było zadowolone z mojego występu nigdy mnie nie wydając."

Jednak są też gorsze strony medalu bycia podobnym do Szweda. W późniejszym czasie Williams mógł przekonać się na własnej skórze jak bardzo pożądany przez kobiety jest pan Eriksson. "Pewnego dnia obca kobieta zaciągnęła mnie do rogu w jednym z hotelów, wcisnęła mi swój klucz do swojego pokoju i powiedziała, "Chodź ze mną - Pragnę cię! Potrzebuje cię! Ja jestem szczęśliwie żonaty, więc odmówiłem."

"Było tego naprawdę wiele, proponowano mi nawet rolę w filmie porno, za którą miałem dostać 4,000 funtów grając Svena. Oczywiście nie mogłem się na to zgodzić."

W zeszły weekend FA potwierdziła te informacje, jednak przyznając, że nie wiedzieli, że udało mu się nabrać nawet naszego "Lispkiewicza", chyba redaktorom "Newsoftheworld.com" tutaj wkopała się jakaś pomyłka. Jestem ciekaw co na to pan prezes.

29 lipca 2008, 16:44:41CiekawostkiPolacySonda

Sonda: Co dalej z "ich" sprawą

Wszyscy Polacy na kilka dni tak zachłysnęli się sprawą dwóch piłkarzy Polonii Warszawa, że nic innego nikogo nie interesuję, poza tymi dwoma "bandytami". Nie ukrywamy, że bardzo rozbawiła nas ta sprawa. Na drugi plan zszedł Michał Listkiewicz i jego "wiejskie popijawy", zamieszanie w Ekstraklasie, którym nikt się zbytnio nie interesuje, jutrzejszy mecz Wisły Kraków z jerozolimskim zespołem.

Radosław Majdan

Głos w sprawie Piotra Ś. i Radosława M. zabierają osoby, których taki wybryk w ogóle nie powinien interesować. Mam tu na myśli ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i Jana Tomaszewskiego. Tomaszewski zauważył, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedzieć kiedy skończyć. - Piłkarz to normalny człowiek, nie jest zakonnikiem, chociaż z zakonnikami teraz nie jest najlepiej - stwierdził w wywiadzie dla TVN24. - Kobiety, wino i śpiew są dla piłkarzy. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy, jak, z kim i ile - zaznacza.

"Tomkowi" wtórował Drzewiecki, który stwierdził, że nie doszłoby do skandalu, gdyby rozgrywki Ekstraklasy ruszyły w terminie.
- Znowu winny jest PZPN - mówił pół żartem, pół serio minister. Szef resortu wyraził ubolewanie, że Majdan w taki sposób zakończył swoją karierę. - Zapisuje się fatalnymi zgłoskami, że zostanie nam w pamięci jako skandalista - dodał na zakończenie.

Głos w sprawie zabrał także brat Majdana, który (jak to brat) bronił "swoich" - Są wakacje, ludzie chcą się bawić. Jak ktoś chce spać, to niech jedzie do sanatorium - podsumował skandal w rozmowie z TVN24.

Nas interesuje twoja opinia. Chcemy dowiedzieć się co myśli o tym 'skandalu' populacja młodych.

sondy Jakie będą konsekwencje zdarzenia z udziałem Piotra Ś i Radosława M.?
Doda wróci do Radka
Świerczewski zostanie etatowym komentatorem Polsatu
Czeka ich kariera w reprezentacji polskich więźniów
Policjanci ich przeproszą

statystyki
29 lipca 2008, 06:31:11CiekawostkiPolacy

Polska piłka się wali, a nasz prezes popija piwko z żulami pod sklepem

pan listkiewicz na wakacjach

Polska piłka dosięgła głębokiego dna. Burdel w naszej ekstraklasie odzwierciedla listę najlepszych lig świata, o której pisaliśmy jakiś czas temu, gdzie dzielimy 67 miejsce z Omanem! Do tego jeszcze wczorajszy wybryk naszych super gwiazdek, którym grozi kilka lat więzienia za napaść na policjantów. Czy może być jeszcze gorzej? A i jeszcze zapomniałbym o braku stadionu, na którym kadra narodowa mogłaby rozegrać mecze eliminacyjne Mistrzostw Świata!

Kto jak kto, ale pewno myślicie, że tym wszystkim najbardziej przejmuje się nasz Prezes PZPN-u pan Michał Listkiewicz, płacząc po kątach, a figa! Nic bardziej mylnego. Szefo naszego wspaniałego związku biega po lasach i ma gdzieś to, że ekstraklasa ruszyć nie mogła przez werdykt Trybunału Arbitrażowego. "A dlaczego? Cóż takiego się stało? Że liga ruszy tydzień później? No i co z tego?!" - mówi.

"Nie, urlopu nie skrócę. Bardzo mi tu dobrze. Zupełna głusza, wokół lasy. Zachodzę do wiosek, siadam z ludźmi przed sklepem, piwko piję. I tak myślę, że lepiej mi się z nimi rozmawia niż z niektórymi z tak zwanego establishmentu piłkarskiego" - tak przejmuje się tym wszystkim pan Listkiewicz opowiadając swoje przygody SuperExpressowi. Po prostu szkoda słów.

28 lipca 2008, 09:36:03CiekawostkiPolacy

Złapał głowę zamiast piłki

Artur Boruc

We wczorajszym towarzyskim spotkaniu pomiędzy Celticiem Glasgow a FC Porto, Artur Boruc miał bardzo dużo sytuacji do obronienia. Przez całe spotkanie to właśnie Portugalczycy dyktowali warunki. Kilka razy udało się wywieść w pole defensywę mistrzów Szkocji, ale wtedy na ich drodze stawał niesamowity Boruc, który potrafił wyjść obronną ręką nawet z najbardziej beznadziejnych sytuacji. Artur bronił perfekcyjnie, ale nie byłby sobą, gdyby na boisku nie zrobił czegoś niezwykłego.

Po jednym z dośrodkowań w pole karne, Polak zrobił małego psikusa koledze z zespołu. Kiedy Boruc był już pewny, że piłka spadnie za bramką, w wyskoku zamiast niej złapał... za głowę szkockiego piłkarza. Widać, że Artur był w świetnym humorze. Mimo iż w spotkaniu nadal nikt nie strzelił ani jednego gola. Koledzy naszego bramkarza mieli ubaw po pachy z żartu byłego gracza Legii Warszawa. Żarcik Boruca tak dobrze podziałał na drużynę Celtiku, że Holender Jan Venegoor of Hesselink dwie minuty przed końcem zdobył zwycięskiego gola. Bo przecież liczy się sport i dobra zabawa :)

23 lipca 2008, 14:55:31CiekawostkiPolacy

Dlaczego Ebi nie ma ochoty opuscić Santander?

Ebi popija sangrię

Odpowiedź jest prosta, to czysty raj dla naszego reprezentanta. Dlaczego raj? Otóż położone nad Zatoką Biskajską miasto kryje w sobie wiele atrakcji. Ebi wraz ze swoją narzeczoną Thirzą w czasie spaceru mają co podziwiać. Wokoło nich malownicze góry, po drugiej stronie ciepłe źródła wody, żyć nie umierać. W wywiadzie dla "Faktu" Ebi wyznaje, że uwielbia wieczorami ze swoja dziewczyną i przyjaciółmi popijać sangrię, co widać na zdjęciu powyżej.

Nic dziwnego, że chłopakowi nie śpieszy się do Tuluzy, Aten, czy innych klubów, które rzekomo wykazywały zainteresowanie naszym piłkarzem. Ebi odejdzie, ale w kontakcie będzie musiał mieć zapisany, dożywotni zapas sangrii, którą będzie mógł sączyć każdego wieczora z przyjaciółmi.

Więcej w "Fakcie".